Szczepan Kopyt, iuvenes dum sumus


iuvenes dum sumus  mój brzuch twój brzuch i wszystkie głodne brzuchy  piszą historię która przekracza ulice rzeki mosty i miejskie parki gdzie przykuca i wiąże sznurowadło mogłaby się powiesić ale stawia na wkurw tykanie w klawiaturę ze zgarbionym grzbietem nieustanna kwarantanna w punkcie kebab niby karawana i wakacje bez atrakcji luz niby staż niby praca zdalna niby kwarantanna to normalny stanCzytaj dalej „Szczepan Kopyt, iuvenes dum sumus”