Jacek Piekara, Szubienicznik


Od dawna już nie czytałem jakichś powieści historycznych, skusiłem się na Jacka Piekarę. Mając w pamięci jego inne książki, nie spodziewałem się niczego wstrząsającego moim jestestwem, ale liczyłem na odrobinę dobrej zabawy. Nic z tego, w dwóch tomach „Szubienicznika” na próżno szukać jakiejkolwiek akcji. Przez 800 stron nie dzieje się właściwie nic. Pomysł miał PiekaraCzytaj dalej „Jacek Piekara, Szubienicznik”

Paweł Szlachetko, Ballada o kuternogach


Nie ma chyba w naszym kraju nikogo, kto nie znałby filmu Vabank, będącego niezwykle udanym połączeniem kryminalnej intrygi i dużej dawki humoru. Jeśli zatem komuś odpowiada akurat taki rodzaj, może odnaleźć bardzo podobny klimat w powieści o emerytowanych przestępcach z warszawskiej Pragi. Na pewno się nie zawiedzie, powieść Pawła Szlachetki doskonale wpisuje się ten rodzajCzytaj dalej „Paweł Szlachetko, Ballada o kuternogach”

Robert Ziółkowski, Łowcy głów


Ostatnio poznęcałem się trochę nad książką byłego policjanta, co opisał życie naszych rodzimych „psów” w sposób tak płytki, że nie dało się tego czytać bez zażenowania. Dla zachowania duchowej równowagi polecam debiut Roberta Ziółkowskiego. Jego Łowcy głów to książka uczciwa. Po prostu. Fabuła to rzecz prosta i jednocześnie intrygująca w swojej prostocie. Trzy różne opowieści, któreCzytaj dalej „Robert Ziółkowski, Łowcy głów”