John Maddox Roberts, Śledztwo Decjusza


Od czasu do czasu lubię sięgnąć po kryminał w starych dekoracjach. Tym razem – jak łatwo domyślić się po tytule, czasy rzymskie, a ściślej rzecz biorąc – schyłkowy okres republiki.Książka mocno nierówna, chyba jednak jej lektura jest stratą czasu, chyba że ktoś ma go w nadmiarze. Śledztwo Decjusza jest po prostu zwyczajnie nudne. Autor, jak podaje zamieszczona przezCzytaj dalej „John Maddox Roberts, Śledztwo Decjusza”

Luke Delaney, Nieuchwytny


Jestem zawsze bardzo sceptyczny wobec literatury sensacyjnej pisanej przez byłych policjantów. Znajomość realiów, technik operacyjnych i całego szeregu kwestii związanych z pracą w policji nie zawsze służy literaturze. Fikcja nie musi przecież wiernie trzymać się szczegółów, musi być jedynie spójną i interesującą wizją. Luke Delaney wychodzi z tej próby z tarczą. Nieuchwytny to dość nietypowyCzytaj dalej „Luke Delaney, Nieuchwytny”

Michał Zygmunt, Nienawiść


Dawno już nie zdarzyło mi się czytać tak słabej powieści z kręgu młodej polskiej prozy. Nienawiść właściwie jest znakomicie dobranym tytułem – po zakończonej lekturze nienawidzimy autora za zmarnowanie nam dwóch godzin życia. Pod względem marketingowym jest zatem dobrze, ale to już wszystko, co można pozytywnego powiedzieć o tej książce. Jest rok 2084 i od razuCzytaj dalej „Michał Zygmunt, Nienawiść”