recenzje książek

Max Bentow, Ptaszydło


Lubicie ciarki? Dreszcze podczas lektury? Nawet jeśli odpowiecie na to pytanie przecząco, niczego to nie jest w stanie zmienić. Niemiecki autor Max Bentow doskonale wie, że wszyscy to lubią, nie wszyscy się po prostu do tego przyznają. Jego debiutancka powieść kryminalna daje swoim czytelnikom całkiem sporą dawkę takich właśnie dreszczy, wywołanych emocjami podczas lektury. Dziś wszyscy używamy nagminnie zapożyczonego z angielskiego słowa „thriller”, ale zapomniane już nieco polskie określenie „dreszczowiec” moim zdaniem znacznie lepiej opisuje to, co oferuje swoim czytelnikom Ptaszydło. (więcej…)

Reklamy

Krystyna Kuhn, Zimowy morderca


Niemiecki kryminał ma się podobno dobrze. Podobno, bo jakoś w Polsce wybór nie jest oszałamiający, a to co dociera nie zawsze zachwyca, nawet mimo zapewnień, że tam są to hity nie tylko w oczach czytelników, ale i krytyków. Cóż, być może wina spoczywa w odmienności temperamentu. Zimowy morderca powinien jednak Polakom przypaść do gustu. (więcej…)

Dariusz Loranty, Spowiedź psa


Jak już wkroczyłem na ścieżkę opowieści policyjnych z życia wziętych, to postanowiłem zrobić kilka innych kroków. I znowu dostałem to samo danie, jedynie nieco przyprawione religijnością i otwartą krytyką „układu pookrągłostołowego”. Niewiele w porównaniu do tego, co zapowiadała szumna okładka, głosząca w podtytule „Brutalna prawda o polskiej policji”. Ani to prawda zbyt szczera ani tym bardziej brutalna. (więcej…)

Dominik Kozar, Likwidator ’44


Moda na Powstanie Warszawskie kwitnie w najlepsze. Książki, komiksy, filmy, płyty opanowują polską kulturę popularną na naprawdę sporą skalę. Jak zawsze w masie zdarzają się rzeczy wybitne, dobre, przeciętne i zwyczajnie słabe. Likwidator ’44 lokuje się gdzieś pośrodku tej skali, bliżej jednak jej dolnych rejestrów. (więcej…)

Paulina Codogoni, Rok 1956


Pamiętacie „czarny czwartek”? Większość ludzi doskonale wie, że było to w roku 1970 na Wybrzeżu, tę wiedzę przekazał przecież film sprzed kilku lat. Prawda jest jednak nieco inna – pierwszy polski „czarny czwartek” wydarzył się 28 czerwca 1956 roku w Poznaniu. Poczytać możecie o tym w książce Pauliny Codogoni Rok 1956, wydana przez wydawnictwo Prószyński i S-ka. Pouczająca to lektura nie tylko dlatego, że obnaża pewien mit. (więcej…)

Jacek Komuda, Krzyżacka zawierucha


Czasami, jak każdy chyba, tęsknię za szczenięcymi latami. Sięgam wówczas po książkę nieco cofającą mnie do czasów słodkiej beztroski i przeżywania przygód bohaterów z wypiekami na twarzy. Krzyżacka zawierucha Jacka Komudy jak najbardziej się do tego celu nadaje. Ot, czytanka dla dzieci w wieku lat co najwyżej dwunastu, która ma podnieść im morale, bo przecież Rzeczpospolita rycerstwem stała i pod Grunwaldem siłę pokazała. Książka przy tym niezbyt obszerna, akurat na dwie godziny podróży czy też innej formy zabijania czasu niewyszukaną rozrywką. Problem mogą mieć ci, którzy szukają książki do czytania w każdym wieku.  (więcej…)

Carin Gerhardsen, Kołysanka na śmierć


Na początku było zło. Wyrządzone przed laty, czasem nawet niezupełnie świadomie, kładzie cień na całe nasze życie. Jeśli odkryjemy pewnego dnia, że byliśmy pod wpływem koszmaru z przeszłości, możemy zrobić tylko dwie rzeczy. Jakoś się z tym pogodzimy, próbując dalej żyć – oto rozwiązanie pierwsze. Drugim jest krwawa zemsta. Najnowsza książka Carin Gerhardsen zajmuje się opisem zemsty właśnie.

(więcej…)