Jacek Piekara, Szubienicznik


Od dawna już nie czytałem jakichś powieści historycznych, skusiłem się na Jacka Piekarę. Mając w pamięci jego inne książki, nie spodziewałem się niczego wstrząsającego moim jestestwem, ale liczyłem na odrobinę dobrej zabawy. Nic z tego, w dwóch tomach „Szubienicznika” na próżno szukać jakiejkolwiek akcji. Przez 800 stron nie dzieje się właściwie nic. Pomysł miał PiekaraCzytaj dalej „Jacek Piekara, Szubienicznik”