Siłaczki i syzyfi


Ktoś jeszcze pamięta taką niewielką książeczkę zatytułowaną „Siłaczka”, której autorem był Stefan Żeromski? To dość smutna historia Stanisławy Bozowskiej, która uczyła dzieci na wsi, żyjąc i umierając w biedzie. To także jeden z najsilniejszych w swej wymowie przejawów „żeromszczyzny”, czyli wspominanego w noweli „społecznikostwa”. Przyszła mi na myśl dziś, w Dzień Bibliotekarzy i Bibliotek. W naszymCzytaj dalej „Siłaczki i syzyfi”

Wspieraj swoją bibliotekę


Czytam tak sobie te liczne i przeróżne książkowe blogi i jednym z częstszych coraz bardziej tematów jest pisanie blogerskiej braci o tym,  że nie ma już miejsca na książki. Mam podobny problem, ale znalazłem rozwiązanie, którego próżno raczej szukać w sieci, przynajmniej ja nie natknąłem się na taki pomysł. Nie, żebym się jakoś szczególnie upierałCzytaj dalej „Wspieraj swoją bibliotekę”