O Marku Nowakowskim słów kilka


Nie będzie dziś żadnej konkretnej książki, bo kolejna śmierć wśród wielkich pisarzy sprawiła, że poczułem jakąś ogromną pustkę. Po Marquezie i Różewiczu odszedł Marek Nowakowski. O dwóch pierwszych słyszał pewnie każdy, Nowakowski aż tak znany nie jest, zwłaszcza wśród młodszych. Niesłusznie. Bardzo niesłusznie nawet. Moim skromnym zdaniem, nikt w polskiej prozie nawet się nie zbliżyłCzytaj dalej „O Marku Nowakowskim słów kilka”

Dror A. Mishani, Chłopiec, który zaginął


Czy można wyobrazić sobie mniej zachęcający początek kryminału? W powieści Chłopiec, który zaginął policjant mówi do matki zgłaszającej zaginięcie syna, że w Izraelu nie ma kryminałów, bo nie ma przestępstw. My, trzymający książkę w ręce wiemy, że musi być inaczej, więc nadal czytamy. Paradoksalnie autor nas zachęca do tego, by dowiedzieć się, czy naprawdę Izrael jest takimCzytaj dalej „Dror A. Mishani, Chłopiec, który zaginął”

Val McDermid, Syreni śpiew


Lata 90. ubiegłego wieku stały się latami fascynacją seryjnymi zabójcami. Takie powieści – a raczej ich ekranizacje – jak Milczenie owiec sprawiły, że nastąpiła moda na podobne produkcje na polu literatury kryminalnej. Jak zawsze w takim wypadku, większość produktów okazała się beznadziejnie słaba. W przypadku Val McDermid nie ma jednak powodów do niepokoju. Syreni śpiew to naprawdę dobraCzytaj dalej „Val McDermid, Syreni śpiew”