recenzje książek

Aleksandra Marinina, Stylista


Bardzo lubię książki Aleksandry Marininy, z wielu różnych względów. Ostatnio jednak zaniedbałem czytanie wychodzących w naszym kraju jej milicyjnych kryminałów. Postanowiłem zatem nadrobić zaległości w poznawaniu kolejnych przygód major Anastazji Kamieńskiej i jej współpracowników. (więcej…)

Reklamy

Krytyka, recenzja, reklama?


Kiedyś, dawno temu, podczas jednego z egzaminów na studiach zacytowałem nieco niedokładnie kogoś, kto powiedział, że „w przeciwieństwie do zemsty, recenzja najlepsza jest na ciepło”. Wywołałem tym uśmiech sympatii u profesora, co zapewniło mi dobrą ocenę. Przeglądanie blogów sprawia, że ostatnio mam wrażenie, że tylko gorące recenzje się dziś pisze i, co ważniejsze nawet – czyta. Trochę chyba jest to niepokojące zjawisko. (więcej…)

Gaja Grzegorzewska, Betonowy pałac


Słyszeliście o czymś takim jak proza kobieca? Zdania akademickie w tym temacie są mocno podzielone. Jedni (i jedne) uważają, że nie istnieje taka twórczość, a takie przypisywanie płci to czysty seksizm, inni (i inne oczywiście) zaś zachwycają się, czytając taśmowo produkowane historie, wychodzące spod palców Olgi Rudnickiej i jej podobnych wyrobnic literatury pięciorzędnej. Niezależnie jednak od tego, co sądzisz o prozie kobiecej, rozpoczęcie lektury jakiejkolwiek książki Gai Grzegorzewskiej sprawi, że szybko dowiesz się, czym jest proza męska. Betonowy pałac jest tak mocny, że niewielu mężczyzn w Polsce potrafiłoby napisać coś takiego. Tym zatem lepiej dla literackiej publiki, że polski kryminał ma taką autorkę. (więcej…)

Rhys Bowen, Pieniądze to nie wszystko


O Molly Murphy, irlandzkiej dziewczynie przypadkiem znajdującej schronienie w Stanach Zjednoczonych tuż po tym, jak zabiła chcącego ją zgwałcić angielskiego lorda, już pisałem wcześniej. Historie z jej udziałem są dość przewidywalne, ale miały jeden, niezaprzeczalny walor – pokazywały prawdziwe oblicze Ameryki, a ściślej rzecz biorąc Nowego Jorku w ostatnich latach dziewiętnastego wieku. (więcej…)

Mariusz Zielke, Człowiek, który musiał umrzeć


Mariusz Zielke podbił rynek polskiej powieści kryminalnej debiutancką powieścią zatytułowaną Wyrok. Kolejne książki nie miały tej samej siły rażenia, wręcz z każdą było coraz słabiej. Najnowsze dokonanie, Człowiek, który musiał umrzeć, pozwala nieco bardziej optymistycznie patrzeć na to, co Zielke może zrobić na polu rodzimej literatury kryminalnej i sensacyjnej. (więcej…)