Szczepan Twardoch Zimne wybrzeża


Mogę śmiało powiedzieć, że jestem wielbicielem twórczości tego pisarza. Od czasu wydania „Sternberga” mam na uwadze poczynania literackie Twardocha,  czytam go i przyznaję, że jeszcze nigdy dotąd się nie rozczarowałem. Każda książka jest inna, pod wieloma różnymi względami, ale każda jest na pewnym poziomie, czego o wielu innych autorach powiedzieć się niestety nie da. NieCzytaj dalej „Szczepan Twardoch Zimne wybrzeża”

„nekrofikcje” Paweł Ciećwierz


lektura z wczoraj. podobało się, chociaż nieco nierówne. książka jest zasadniczo zbiorem opowiadań, które jednak łączą się ze sobą nie tylko poprzez osobę głównego bohatera, ale i chronologicznie. niektóre pomysły całkiem dobre, niekiedy jakby urywają się w połowie. ogólne wrażenie dobre. pozostaje życzyć sobie, żeby więcej tego było w przyszłości, więcej podobnych (nie takich samych!)Czytaj dalej „„nekrofikcje” Paweł Ciećwierz”

larry bond „niebezpieczny akwen”


dość przypadkiem trafiłem na tę książkę. większość ostatnio czytanych przeze mnie rzeczy tak do mnie trafia. nawet jest i tak, że idę do biblioteki z zamiarem wzięcia książek jakichś konkretnych, o których się gdzieś dowiedziałem, a wychodzę z zupełnie innymi, tylko dlatego, że przyciągnął mnie tytuł albo okładka. i kończę czytając, w 95% procentach przypadków,Czytaj dalej „larry bond „niebezpieczny akwen””