Marcin Czubaj, Martwe popołudnie


Im dłużej czekam na książkę, tym większe mam o niej wyobrażenie. Tym większe jest, niestety niemalże w każdym tego rodzaju przypadku, rozczarowanie. Martwe popołudnie, przedostatni jak na razie kryminał autorstwa Mariusza Czubaja, arcydziełem nie jest. Powieść to momentami i wciągająca, ale nie zaparła dechu w mej piersi.

Barbara Nawrocka, Zatrzymaj zegar o jedenastej


Dawno już nie miałem w ręce kryminału milicyjnego, z radością więc rzuciłem się na książkę Barbary Nawrockiej. Rzuciłem się, pożarłem i chcę jeszcze. Mimo upływu ponad czterech dekad książkę nadal czyta się w miarę dobrze. Ma oczywiście pewne znaki swoich czasów, ale właśnie za to kochamy milicyjne kryminałki, czyż nie?

Max Bentow, Ptaszydło


Lubicie ciarki? Dreszcze podczas lektury? Nawet jeśli odpowiecie na to pytanie przecząco, niczego to nie jest w stanie zmienić. Niemiecki autor Max Bentow doskonale wie, że wszyscy to lubią, nie wszyscy się po prostu do tego przyznają. Jego debiutancka powieść kryminalna daje swoim czytelnikom całkiem sporą dawkę takich właśnie dreszczy, wywołanych emocjami podczas lektury. DziśCzytaj dalej „Max Bentow, Ptaszydło”