Miesiąc: Kwiecień 2016

Krytyka, recenzja, reklama?


Kiedyś, dawno temu, podczas jednego z egzaminów na studiach zacytowałem nieco niedokładnie kogoś, kto powiedział, że „w przeciwieństwie do zemsty, recenzja najlepsza jest na ciepło”. Wywołałem tym uśmiech sympatii u profesora, co zapewniło mi dobrą ocenę. Przeglądanie blogów sprawia, że ostatnio mam wrażenie, że tylko gorące recenzje się dziś pisze i, co ważniejsze nawet – czyta. Trochę chyba jest to niepokojące zjawisko. (więcej…)

Gaja Grzegorzewska, Betonowy pałac


Słyszeliście o czymś takim jak proza kobieca? Zdania akademickie w tym temacie są mocno podzielone. Jedni (i jedne) uważają, że nie istnieje taka twórczość, a takie przypisywanie płci to czysty seksizm, inni (i inne oczywiście) zaś zachwycają się, czytając taśmowo produkowane historie, wychodzące spod palców Olgi Rudnickiej i jej podobnych wyrobnic literatury pięciorzędnej. Niezależnie jednak od tego, co sądzisz o prozie kobiecej, rozpoczęcie lektury jakiejkolwiek książki Gai Grzegorzewskiej sprawi, że szybko dowiesz się, czym jest proza męska. Betonowy pałac jest tak mocny, że niewielu mężczyzn w Polsce potrafiłoby napisać coś takiego. Tym zatem lepiej dla literackiej publiki, że polski kryminał ma taką autorkę. (więcej…)

Rhys Bowen, Pieniądze to nie wszystko


O Molly Murphy, irlandzkiej dziewczynie przypadkiem znajdującej schronienie w Stanach Zjednoczonych tuż po tym, jak zabiła chcącego ją zgwałcić angielskiego lorda, już pisałem wcześniej. Historie z jej udziałem są dość przewidywalne, ale miały jeden, niezaprzeczalny walor – pokazywały prawdziwe oblicze Ameryki, a ściślej rzecz biorąc Nowego Jorku w ostatnich latach dziewiętnastego wieku. (więcej…)