Dominik Dán, Zapisane na skórze

Słowacki pisarz podobno jest prawdziwą gwiazdą w swoim kraju. Lektura trzeciej, jak dotąd, powieści tego autora wydanej w naszym kraju utwierdza w przekonaniu, że jest to uznanie zupełnie zasłużone. Zapisane na skórze przynosi świetną literaturę kryminalną, pod którą zapewne z przyjemnością podpisaliby się nawet pisarze z grona największych sław z tego gatunku. Aż szkoda, że tak mało – jak dotąd – mogliśmy mieć szans na spotkanie z sympatycznymi policjantami z Miasta.

Dominik Dán, Zapisane na skórze

Fabuła tej powieści jest nieco mniej skomplikowana niż to miało miejsce w innych dotąd wydanych w naszym kraju książkach tego autora. Mimo wszystko jednak nadal jest się nad czym głowić w trakcie towarzyszenia policjantom w trakcie śledztwa. A ściślej rzecz biorąc dwóch śledztw, gdyż w tej książce słowaccy policjanci pracują równolegle nad dwiema zagadkami. W trakcie ich rozwiązywania oczywiście pojawia się znacznie większa ilość pytań. Jest przeszłość bliższa i dalsza, są podejmowane tematy trudne, jest też wystarczająca ilość akcji. Wszystko zaś doprawione odpowiednią dawką ironicznego czarnego humoru.

Śledzenie poszczególnych wątków fabularnych jest przyjemnością, to prawda, ale prawdziwa siła powieści Zapisane na skórze tkwi, podobnie jak diabeł, w szczegółach. Lektura książki nieustannie przypomina o tym, że większość powieści kryminalnych należałoby jak najszybciej zmielić na makulaturę, gdyż do niczego innego się nie nadają. Wystarczy rzut oka na bestsellery największych sieci handlujących książkami, by stwierdzić ogromną przepaść dzielącą książkę słowackiego autora od beznadziejnie napisanej Dziewczyny z pociągu.

Dan tworzy coś zupełnie innego i to jest właśnie prawdziwy powód dla którego warto sięgać po jego książki. Słowacki pisarz pisze o tym, co widzi, a nie to, co wydaje się być wyznacznikiem dobrej literatury kryminalnej, skrzętnie sprzedawanym naiwnym na kursach kreatywnego pisania. Policjanci z kart tych powieści to nie są jakieś skomplikowane istoty, które poświęcają się całkowicie pracy, a sprawiedliwość traktują jako rzecz zawsze świętą. Życie w dzisiejszych czasach to nie western ani średniowieczne pieśni o niepokalanych rycerzach.

Dán, podobno z zawodu policjant, nie ma takich złudzeń. Dla niego konieczność wypicia kieliszka palinki w samo południe jest równie zrozumiała jak to, że czasem należy przymknąć oko na mniejsze przewinienia, by dojść do mordercy. Na kartach jego książki odbiorca odnajduje żywych policjantów, z ich żonami, rybami i grillami za miastem, z życiowym doświadczeniem bicia głową o mur idiotycznych zasad związanych z pracą policjanta, których i tak nikt nie chce przestrzegać, ale wymaga tego biurokratyczna nadbudowa. Jego powieści są mocne, bo mogły się wydarzyć tu i teraz, na ulicy miasta, w którym właśnie mieszkasz.

Wydaje mi się, że Dán nie osiągnąłby tego, co mu się udało, gdyby nie umiał obserwować i słuchać. Właśnie słuchać, nie pisać, o czym w ciągu ostatnich lat tak wiele osób zapomniało. Kursy kreatywnego pisania nie uczą tej podstawowej i właściwie jedynie istotnej pisarskiej umiejętności, którą jest usłyszenie tego, o czym mówią ludzie. Kto tego nie potrafi, ten w swojej twórczości nigdy nie stworzy osoby, z którą czytelnik mógłby się w ten czy inny sposób utożsamić. U Dána każda postać mówi własnym głosem i niekiedy wydawać się może, że nie wcale czytasz książki a jedynie przysłuchujesz się rozmowie trzech facetów u fryzjera. Coraz rzadsza to umiejętność, tym bardziej warta docenienia.

Zapisane na skórze znać po prostu wypada, bo to jedna z ciekawszych książek zagranicznych autorów obecnych na tak zatłoczonych księgarskich półkach z literaturą kryminalną. Trudno wybrać spośród kilkuset pozycji, ale akurat powieść Dána bardzo dobrze odnajduje się w gronie tych najlepszych i tym samym godnych polecenia.

Advertisements

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s