Graham Masterton, Ofiara

Masterton w naszym kraju kojarzony jest raczej z horrorem, nieco mniej z literaturą sensacyjną. Ofiara to przykład dobrej klasy political fiction, dziś jednak nieco trącącej myszką. Cóż, ostatnie trzy dekady, które minęły od pierwszego wydania książki obfitowały w zmiany polityczne na skalę, której nikt by się nie spodziewał.

Graham Masterton, Ofiara

Ofiara to książka z lat zimnej wojny i dziś czyta się to nieco jak podręcznik historii. Czytelnik znający przebieg rzeczywistych wypadków nie ma wątpliwości, że wariant przedstawiony przez Mastertona byłby możliwy. Niemniej jednak, ciemna strona umysłu, wietrząca wszechświatowe spiski władców tego świata mówi o tym, że jakiś cień prawdopodobieństwa istnieje.

Trudno jest pisać o fabule by za wiele nie zdradzić. Dość zatem powiedzieć, że historia toczy się w powieści wokół tajnego porozumienia, które na zawsze zmieni układ sił na świecie. Coś w rodzaju nowego Poczdamu zostało zawarte w największej tajemnicy i oczywiście bez pytania kogokolwiek o zgodę.

Masterton nie porywa tutaj artyzmem, nie o to zresztą chodzi w powieści sensacyjnej. W Ofierze jest wszystko to, czego czytelnik spodziewa się sięgając po tego rodzaju powieść. Agenci i agentki tajnych służb, możni tego świata, spiski i strzelaniny, nieco seksu i odrobina patosu, a wszystko utrzymane w dobrym tempie, które nie słabnie ani na chwilę.

Dla osób rozczytujących się w powieściach tego rodzaju, zwłaszcza tych powstałych w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku, dobrą zabawą w trakcie lektury może być umiejscawianie klisz, które wykorzystał Masterton, a które pojawiają się u innych autorów z tego okresu, jak ogromny i właściwie odporny na ból rosyjski zabójca, którego nie można pokonać. Zabijanie przy pomocy garoty również jest ciekawym tropem, można ich zresztą znaleźć na kartach powieści całkiem sporo.

Ofiara jest powieścią, którą czyta się szybko i przyjemnie. Przyjemność płynąca z lektury byłaby o wiele większa, gdyby nie tragiczne momentami tłumaczenie. Nie mogę zrozumieć nic ze sceny, w której Rosjanie zostają pouczeni przez milicjantów, że nie wolno przekraczać prędkości o 30 mil na godzinę. Nic nie rozumiem, bo tarzam się ze śmiechu w chwili, gdy czytam, że ktoś jest w stanie „urządzić awanturę w drogerii z powodu ceny broccoli”. Widać wyraźnie, że tłumacze mają słabe pojęcie o tym, co próbują przetłumaczyć. Nie jest to zresztą jedynie moja opinia, co gorsze również inne powieści są zarzynane przez jednego z panów tłumaczów, o czym można przekonać się na przykład tutaj.

Ofiara to miła, nieco ramotkowata już dziś, sensacyjna książka, którą warto przeczytać w ramach mało wymagającej rozrywki. Masterton w średniej formie, gdybym miał opisać to jednym zdaniem. Genialny pomysł i średnie wykonanie nie czynią z tej powieści arcydzieła, jej lektura jednak na pewno nie będzie męcząca. Dla fanów gatunku z całą pewnością godna polecenia.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s