PM Nowak, Cokolwiek uczyniliście

PM Nowak dał się już dwukrotnie poznać czytelnikom, którzy docenili jego twórczość przyznając wyróżnienie za bardzo udany debiut, o którym pisałem tutaj. Następna powieść też była bardzo interesująca, co również odnotowałem w swojej recenzji. Kredyt zaufania nie został zmarnowany, co mnie osobiście cieszy, bo wolę czytać dobrą literaturę kryminalną. A do takiej kategorii zaliczyć z pewnością należy Cokolwiek uczyniliście, najnowszą jak dotąd powieść jaka wyszła spod pióra tego autora. Co ważne, tym razem PM Nowak opuścił swoją niszę klasycznego kryminału, z korzyścią dla czytelników.

PM Nowak, Cokolwiek uczyniliście

Molestowanie seksualne dzieci przez duchownych to w naszym kraju temat drażliwy i wciąż jeszcze raczej pomijany w głównym nurcie dziennikarstwa. Jeśli zaś już się pojawia to jedynie w wersji tabloidowej lub wprost pisanej przez autorów z fanatycznie antyklerykalnego pisma „Fakty i Mity”. Brak wyważonej debaty z całą pewnością nie sprzyja uzdrowieniu sytuacji. I właśnie tym cenniejsze jest sięgnięcie przez autora po tę tematykę.

Co istotne, Nowak potrafi mówić o tym bez emocji, a ściślej rzecz biorąc bez własnego emocjonalnego zaangażowania, które kazałoby zająć stanowisko po którejś ze stron. Umiejętnie poprowadzona fabuła i wprowadzeni bohaterowie mówią wiele na temat roli Kościoła jako instytucji i księżach jako ludziach w ogóle. Ciekawe ujęcie, zwłaszcza że w gruncie rzeczy czytamy przecież literaturę rozrywkową, będącą znacznie bliżej brukowców niż poważnych tygodników opinii.

Cokolwiek uczyniliście  to jednak przede wszystkim opowieść o winie i karze, o tym, czy prawo jest w stanie zadośćuczynić za wszelkie krzywdy i doznany ból? Czy gwałt lub pedofilia zasługują na karę śmierci i nie powinny ulegać przedawnieniu? Powieść jest pełna takich pytań, co stawia ją na dość wysokiej półce, znacznie wykraczającej ponad poziom bruku, do jakiego przyzwyczajają nas lektury polskiej powieści kryminalnej.

PM Nowak zdecydowanie rozwinął swój warsztat, co widać nie tylko w podnoszeniu przez niego coraz poważniejszych tematów. Rezygnacja z wcześniej używanych schematów klasycznej powieści kryminalnej również powinna zadowolić czytelników wymagających pisania nieco bardziej osadzonego w teraźniejszości. Choćby bardzo ciekawy wątek zasadzek i złapania osobnika napadającego na księży po kolędzie jest świetnym opisem policyjnej roboty, w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Dodatkowy plus przyznać trzeba również za odpowiednie potraktowanie rewelacji pani doktor psychologii, która tworzy teorie wzięte rodem z filmów i powieści, doszukując się sensu tam, gdzie działa zwykła żądza pieniądza. Bardzo to odważne, bo dziś raczej polski półświatek twórców powieści kryminalnych płci obojga jest zafascynowany postacią profilerów. Nowak pokazuje „szamanom”, gdzie ich miejsce, podobnie jak to czynią policjanci w prawdziwym życiu.

Cokolwiek uczyniliście to książka dobra pod każdym względem – pomysłu, fabuły, języka. Polecam każdej osobie zainteresowanej tym, co w polskiej literaturze kryminalnej ciekawe. Na pewno się nie zawiedziecie.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s