Papier czy e-papier ?

Ostatnio już jakiś czas temu pisałem na ten właśnie temat, ale notka zamieszczona na blogu Wielki Buk przywróciła mi ochotę na rozważania następne, dziś czynione już nieco z innej strony. Zalety i wady to dość oczywiste sprawy, tym razem zatem pragnę przyjrzeć się tym nieco mniej oczywistym aspektom czytania w różnej formie.

Dawno temu zaczytywałem się w książkach poświęconych muzykom rockowym. No dobra, dalej to robię, ale już nie na kolanach. W każdym bądź razie przez kilkanaście lat zapamiętałem dwie podobne sceny, pomieszczone w książkach poświęconych Rolling Stonesom i Led Zeppelin. Otóż pierwsze spotkania dwójki liderów obu formacji nastąpiły w sposób taki, że jeden zobaczył u drugiego płyty, gdy tak stali sobie na przystanku. W latach 60. ubiegłego wieku wielkie winylowe płyty miały tę zaletę, że z daleka widać było, czego ktoś słucha. Co to ma wspólnego z literaturą?

Książka papierowa ma ogromną przewagę nad elektroniczną właśnie w sferze socjalizacji. Podobnie jak duży format winylowej płyty umożliwia dowiedzenie się tytułu bez zadania bezpośredniego pytania. Z elektroniczną książką (lub muzyką) już nie będzie tak łatwo. Ostatnio widziałem w tramwaju dziewczynę, na oko licealistkę, czytającą „Ludzkie arcyludzkie” Nietzschego. Nie podszedłem, bo też w jej wieku nie lubiłem być nagabywany przez osoby dwukrotnie starsze, ale potencjalnie mogłaby być to okazja do zawarcia ciekawej znajomości. Zresztą, i bez rozmowy odniosłem korzyść, bo przypomniałem sobie jak niemal dwie dekady wcześniej podobnie zaczytywałem się w dziełach tego filozofa.

Nie zgodzę się również i z tym, że e-czytanie jest tożsame z tym, które wykonujemy z papierem w garści. Powodem jest medium, które (jak dawno temu zauważył McLuhan) samo w sobie jest przekazem. Czym innym jest moje pisanie do internetu, zupełnie inaczej piszę do papierowych pism, podobnie jest również po stronie odbiorcy. Przyzwyczajeni do skanowania ekranu niezależnie od tego, co jest na nim wyświetlane, ślizgamy się wzrokiem bardziej niż ma to miejsce w przypadku posiedzenia z literaturą wydaną w sposób nieco bardziej tradycyjny. Nie wiem jak u was, ale ja z reguły mniej pamiętam z książek czytanych w sposób elektroniczny.

Wspomniane były jeszcze audiobooki. Dla mnie taki kontakt z literaturą jest ważny, ale nie jest on kontaktem z literaturą. Znów – medium jest samo w sobie przekazem. Kto nie wierzy, niech spróbuje porozmawiać dokładnie o tym samym przez telefon i twarzą w twarz. O ile łatwiejszy jest flirt za pomocą pisanych wiadomości niż ten twarzą w twarz właśnie? Pytania to retoryczne, prawda?

Zresztą, internetowe hejty wszelkiej maści nie biorą się tylko z poczucia złudnej anonimowości, ale tkwią przede wszystkim w poczuciu bezkarności, coś na zasadzie ubliżania aktorom widzianym w telewizorze. Przecież nikt z ekranu nie odda, prawda? Jak głęboko jest to zakorzenione przeczucie świadczą dziesiątki tysięcy przykładów na to, jak osoby nawet wykształcone zachowują się w sieci i co upubliczniają na masową skalę.

Owszem, doceniam elektronikę i jej zalety, choć na co dzień wolę papier. Niemniej jednak celem tego wpisu jest zupełnie coś innego niż zajęcie głosu w dyskusji na temat wyższości jednej formy nad drugą. Chodzi o bardzo prostą rzecz – niezgodę na stwierdzenie, że nie ważna jest forma, gdyż liczy się treść. Pomijam już aspekt czytania „konsumpcyjnego”, gdzie książka to towar jak każdy inny, chodzi jedynie o to, że zupełnie inaczej wchodzimy w interakcję.

Tak rozpatrywana forma ma ogromne znaczenie, o czym wie każdy miłośnik poezji, który jest przyzwyczajony do tego, że wiersze czytane w samotności nie mają takiej siły rażenia jak te same strofy wygłoszone przez osobę, która je napisała. Podobnie jest ze wszystkimi innymi rodzajami literatury i formami książek – medium naprawdę ma znaczenie. Choćby i takie, że w przypadku papierowej cegły mamy większe szanse spotkania kogoś, kto pasję naszą podziela.

Advertisements

4 comments

  1. O! A widzisz – u mnie jest zupełnie inaczej i właśnie o to chodziło, żeby wywołać dyskusję opartą o subiektywne wrażenia 🙂 Jeśli chodzi o audiobooki, to im będę musiała poświęcić osobny tekst – wymieniłam je jedynie jako element w długotrwałej dyskusji, priorytetem są ebooki.
    Faktycznie pominęłam aspekt socjalizacyjny – może dlatego, że sama nie zwracam aż takiej uwagi i nie zagadywałabym obcych ludzi? To pewnie dlatego, ale rozumiem Twoje podejście, bo ten aspekt również bywa bardzo istotny.
    Co do „skanowania” tekstu, to akurat w moim przypadku tak nie jest – generalnie jestem wzrokowcem i łatwiej mi ogarniać tekst pisany w każdej formie, ale ten argument również słyszałam i wiem, że bywa to problematyczne.
    O poezji nie mogę się wypowiedzieć, bo podczytuję jedynie pojedyncze wiersze, sporadycznie i nigdy nie zaczytywałam się w tomikach.
    Niemniej wciąż – dla mnie medium nie ma znaczenia – papier czy czytnik – jak komu wygodniej, jak przyjemniej i łatwiej 🙂 Najważniejsze to czytać i cieszyć się z tego po prostu.
    Dziękuję, że tak fajnie odpowiedziałeś zainspirowany moim tekstem 🙂

    1. No, mnie zajmuje socjologia literatury, więc zwracam uwagę na nieco inne aspekty. A co do formy, naprawdę polecam książki Marshalla McLuhana, nie zawsze miał rację, ale dobrze czyta się faceta, który wymyślił pojęcie „globalnej wioski” i zwrócił uwagę na to, że Hitler zyskał dzięki radiu właśnie, gdyż zupełnie inaczej odbiera się ten przekaz niż np. książki czy telewizję.

  2. Dla mnie forma też ma znaczenie; na czytniku czytam przede wszystkim książki lekkie, do których nie wrócę, takie, na które szkoda mi miejsca na półce. Próbowałam kiedyś czytać klasykę, czyli ściągnęłam sobie ‚Miasteczko Middlemarch’ ze strony Guttenberga, i naprawdę ciężko mi szło. Zakupiłam więc w końcu wydanie papierowe – naprawdę lepiej mi się wszystko zapamiętuje! Może to jednak kwestia przyzwyczajenia, i dla następnych pokoleń nie będzie już takiej różnicy?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s