Adam Brookes, Noc ślepowrona

Chiny to bardzo specyficzny kraj, z rzadka udaje się go zrozumieć. Ostatnia wizyta prezydenta Dudy zdaje się to potwierdzać, relacje pełne zachwytów zdają się nie uwzględniać chińskiej specyfiki rozmów, które zakładają miłe słowa i mniej miłe czyny, o czym mogliśmy przekonać się choćby w trakcie budowy przez Chińczyków jednej z polskich autostrad. Nie o polityce jednak chcę pisać, a o literaturze. Książkę Brookesa warto przeczytać właśnie ze względu na to, co politycznego w niej jest.

Adam Brookes, Noc ślepowrona

Noc ślepowrona  to szpiegowski thriller, gdzie wszystko jest podporządkowane rozwojowi akcji. Całość jest bardzo zgrabnie poprowadzona, zgodnie z kanonami gatunku i tutaj właściwie nie ma się do czego przyczepić, każdy miłośnik tego rodzaju literatury sensacyjnej powinien być usatysfakcjonowany podczas lektury. Dla mnie osobiście jednak prawdziwie interesujące są jak zawsze drobiazgi, które w przypadku powieści Brookesa są naprawdę ciekawe.

Brookes, jak głosi okładkowa notka, jest sinologiem z wykształcenia i wieloletnim korespondentem BBC, również w Chinach. To, czy fabuła książki to oparte na faktach z życia autora jest z mojego punktu widzenia mało interesujące, ważne jest za to wszystko to, co znajduje się pomiędzy okładkami powieści. Można tu znaleźć naprawdę interesujące fragmenty, z których da się przy odrobinie zacięcia zbudować obraz dzisiejszych Chin.

Noc ślepowrona traktuje o tym, jak dziś wyglądają Chiny. Ogromny wzrost gospodarczy stał się faktem, dawne marzenia Mao o stworzeniu z Imperium Środka potęgi przemysłowej w końcu się ziściły i kraj przestał być rolniczy. Oczywiście, poprawa stanu gospodarki pomaga nawet najbiedniejszym, ale niekiedy dzieje się to ogromnym kosztem, dewastacją przyrody i niemalże niewolniczą pracą. Nadal rządzą twardą ręką komuniści, którzy pozwolili na zmiany w dziedzinie gospodarki, nadbudowę polityczną (by użyć języka marksistowskiego) pozostawiając dla siebie. W ten sposób nadal istnieje cenzura, bezwzględna służba bezpieczeństwa i cały szereg innych ograniczeń, na które trzeba zwracać uwagę w chwili pisania o Chinach.

Niezwykle interesujące jest w książce Brookesa również odwoływanie się do chińskiej tradycji. Cytaty ze starożytnych myślicieli i poetów rozsiane są subtelnie po kartach powieści, wprowadzając nastrój znacznie lepszego obcowania z chińską kulturą. Ci ludzie tak po prostu żyją, cytując dawnych mistrzów w trudnych bądź szczęśliwych chwilach swojego życia, uświadamiając sobie i innym kolektywność ludzkich losów, doświadczaną poprzez wspólnotę przeżyć, niezależnie od ustroju czy epoki.

Ważne jest również zakończenie, które pokazuje, że dawne i jakoś oswojone gry wywiadów już przestały dzierżyć palmę pierwszeństwa, oddając pole walki wielkim korporacjom. Jest to logiczne rozwinięcie oddania władzy przez państwa narodowe międzynarodowym bytom, nad którymi nie ma żadnej demokratycznej kontroli. Dystopijne wizje przyszłości zaczynają się niebezpiecznie sprawdzać, o czym pisze również i Brookes. Wszechobecny zysk góruje nad tym, do czego przyzwyczaiły nas szumne hasła o demokracji i wspólnocie.

Noc ślepowrona  to ciekawa lektura pod wieloma względami, warto zatem poświęcić jej chwilę swojego czasu. Na pewno nie będzie to czas zmarnowany.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s