Stephen F. Cohen, Ocaleni z Gułagu

Wiemy już bardzo wiele o tym, jak wyglądało życie codzienne w radzieckich obozach pracy. Wiemy sporo o tym, kogo i jak zamordowano, odszukaliśmy nawet wiele grobów. Co jednak z tymi, którym udało się przeżyć? O tym już wiemy niewiele, może nawet bardzo niewiele. Ocaleni z Gułagu to książka, która próbuje zrozumieć to, co się stało i pokazać, że jednak sporo osób radzieckie obozy śmierci przeżyło. Te fascynujące historie polskiemu czytelnikowi postanowiło przybliżyć wydawnictwo Replika.

Stephen F. Cohen, Ocaleni z Gułagu

Stephen F. Cohen, o czym jakoś dziwnie milczą polscy recenzenci, to lewicowy amerykański historyk, jego żona jest założycielką The Nation, portalu skupiającego lewicowych i lewicujących amerykańskich intelektualistów i dziennikarzy. Twórca Ocalonych z Gułagu sławę i uznanie zyskał pisząc biografię Bucharina, w której udowodnił, że to „ulubieniec partii” (wedle Lenina) był prawdziwym zagrożeniem dla hegemonii Stalina, nie zaś Trocki, który do więzienia wtrącony nie został. Odważna to teza, mocno zresztą prawdopodobna, bo lektura pism Bucharina pokazuje, że zajmowało go urządzenie sprawnego i sprawiedliwego państwa, które miało by szanse normalnie funkcjonować. Trocki w tym czasie był w stanie pisać jedynie o wszechświatowej rewolucji, dlatego też jego czas zdecydowanie minął w chwili, gdy Stalin zdecydował się na budowę komunizmu w jednym kraju. Nie o tych sporach jest jednak ta książka.

Ocaleni z Gułagu są chwalone za to, że przedstawiają życie po życiu w piekle, tym samym podobno wypełniają lukę, jaka jest na rynku. Śmiem nieco wątpić, chyba że za rynek weźmiemy to, co dzieje się w Ameryce lub zachodniej Europie, choć i tam istnieją rzeczy godne polecenia, jak choćby świetna książka Anne Applebaum, prywatnie żony Radosława Sikorskiego. U nas to jeszcze inaczej wygląda. Pamiętam dobrze wczesne lata dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku i wręcz zalew wspomnień ludzi, którym udało się przeżyć Gułag i dożyć chwili, gdy te rzeczy mogły wyjść w wolnej Polsce. Wiele z tych osób nawet wróciło do Polski, część pozostała na emigracji. Do tych najbardziej znanych w naszym kraju to oczywiście Herling – Grudziński, wspomnieć można też wznowionego ostatnio Czapskiego, który jako pierwszy opisał nie tylko życie po łagrze, ale również szukanie ofiar Katynia jeszcze podczas działań wojennych. Książek, jak wspomniałem, wyszło wówczas bez liku, podobnie było też w końcowych latach istnienia Związku Radzieckiego, wedle relacji ludzi można je było kupić niemalże w każdym kiosku w większych miastach byłego komunistycznego imperium. Problem w tym, że relacji tych było tak wiele, że właściwie utonęły w zapomnieniu, czasem jeszcze można je jedynie wygrzebać z bibliotecznych półek. Nadmiar cierpienia zdecydowanie zobojętnia, o czym można się przekonać na własne oczy. Dlatego też od czasu do czasu warto przeczytać coś w rodzaju takiej właśnie książki.

Ocaleni z Gułagu w wielu sprawach nie są szczególnie odkrywcze dla kogoś, kto przeczytał kilkadziesiąt pozycji na temat historii Związku Radzieckiego, jednak na pewno przypominają o rzeczach na pozór mniej istotnych, na pewno także zdecydowanie mniej obecnych w dyskursie historycznym, zwłaszcza tym funkcjonującym w publicznej przestrzeni, poza dość hermetycznym środowiskiem akademickich sal. Stąd też płynie największa wartość tej pozycji. Można się wewnętrznie spierać z autorem, ale nie da się ukryć, że opisywane przez niego historie są zwyczajnie fascynujące.

Niemniej jednak Ocaleni z Gułagu są książką bardzo ciekawą, wartą uwagi i lektury. Czyta się to dobrze, jak to amerykańskich historyków, którzy nauczeni są tego, że narracja musi przykuwać uwagę czytelnika. Garść nieznanych szerzej faktów jedynie wzmacnia przyjemność płynącą z lektury. Polecam nie tylko miłośnikom historii.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s