Michał Gołkowski, Stalowe szczury. Błoto


Alternatywna historia Wielkiej Wojny? Biorę w ciemno, bo i w naszym kraju mamy dobre tradycje alternatywnych historii. Niestety, książka Gołkowskiego sprawia, że po lekturze faktycznie zostaje w ustach czytelnika smak błota. I to wcale nie dlatego, że autorowi udało się odmalować grozę wojny w okopach. Niesmak pozostaje tylko z tego powodu, że po raz kolejnyCzytaj dalej „Michał Gołkowski, Stalowe szczury. Błoto”

Adam Cioczek, Koniec gry


Kiedy książka, którą otwierasz, rozpoczyna się w następujący sposób: „Odsłonił firankę, by popatrzeć na ogród. Niczym niezmącona cisza kładła się na konarach drzew i krzewach. Upalne popołudniowe słońce jak najlepszy złodziej zwiedzało każdy kąt jego domu. Nie było powodu, by protestować.”, wiesz doskonale, że nici z przyjemności lektury. Droga przez mękę rozpoczyna się dokładnie wCzytaj dalej „Adam Cioczek, Koniec gry”

#czytamwroclaw czy czytam o Wrocławiu?


Akcje promujące czytelnictwo zawsze u mnie wywołują pewnego rodzaju zdziwienie. Oczywiście, nie przeczę, że czytanie jest ważne, ale promowanie jakoś chyba nadal nie do końca nam wychodzi. Spójrzmy na to, co udało się osiągnąć dzięki temu, że we wtorek, 8 września, wrocławskie pojazdy komunikacji miejskiej były darmowe dla osób czytających książki.