Miesiąc: Sierpień 2015

Carmen Bugan, Zakopać maszynę do pisania


O reżimach komunistycznych w krajach byłego bloku wschodniego wiemy już wiele. Opisy działań opozycji demokratycznej, krwawo tłumione strajki i wystąpienia ludności, prześladowania z rąk policji politycznych. Bywają jednak takie aspekty, które wciąż są jeszcze pomijane. Z daleka od wielkich historii najbardziej znanych nazwisk działy się prywatne dramaty, ukryte za zasłoną milczenia. Tragedie rodzin uwięzionych i prześladowanych dopiero od niedawna zaczynają pojawiać się drukiem. Jednym z takich zapisów rodzinnej tragedii jest wydana przez wydawnictwo Czarne książka rumuńskiej pisarki i poetki Carmen Bugan zatytułowana Zakopać maszynę do pisania. (więcej…)

5 moich powieści Karola Maya


Ostatnio w książkowej blogosferze pojawiły się teksty o powieściach, które czytałem przed laty. Pojawiały się one tu i ówdzie, ale w końcu kiedy przeczytałem na blogu Wielki Buk o Trzech muszkieterach Dumasa ojca, postanowiłem powspominać. Książki z gatunku płaszcza i szpady czytałem oczywiście z wypiekami na twarzy, ale najważniejszy był jednak Dziki Zachód. A konkretnie Old Shatterhand, bo Winnetou to jednak zbyt wielki autorytet jak na moje skromne możliwości. Nie mam pojęcia, czy dziś dziesięciolatkowie czytują jeszcze te książki, starszym chłopcom po trzydziestce na pewno przypomni się to i owo. Dziewczynkom zresztą też,  jak sądzę.

Karol May napisał tych książek kilkadziesiąt, w swoim czasie przeczytałem co najmniej dwadzieścia z nich, ale moje ulubione, czytane po kilka razy, były mniej liczne. Wybrałem pięć spośród nich, kolejność jest raczej chronologiczna, odwzorowuje czas, w jakim je poznałem. Albo raczej taka, jak mi się to dziś wydaje, że było.

Winnetou

Klasyk klasyków. Wydaje mi się, że przeczytałem tę książkę jako pierwszą, ale pewnie tak nie było. Na pewno pamiętam lekturę komiksu na podstawie książki. No i w rodzinnym domu nadal stoi trzytomowe wydanie, kupione przeze mnie za bodajże 50 tysięcy, gdzieś około 1992 roku. Tyle o tym.Karol May, Winnetou

Fabuła pewnie jest dość dobrze znana. Oto bezrobotny młody człowiek godzi się na wyjazd na Dziki Zachód jako mierniczy wytyczający trasę przyszłej linii kolejowej. Początkowo jest wszystko w porządku, potem okazuje się jednak, że praca jest niebezpieczna. Indianie atakują pracujących, a większość białych nie ma skrupułów, dochodzi do coraz większej liczby konfliktów. W rezultacie przegrywają z Indianami, którzy również są skłóceni ze sobą. Młody bohater cudem ratuje życie, pojawia się też indiańska dziewczyna, nasz bohater zdobywa doświadczenie i uznanie, nawet własny przydomek. W końcu pojawia się sam Winnetou, który ze swoim białym bratem, Old Shatterhandem, stworzą parę walczącą o sprawiedliwość. Trudno o tym pisać, to po prostu trzeba przeczytać. Świetny lek na to, by odciąć się od codziennych porcji informacji serwowanych w mediach.

Old Surehand

Karol May, Old Surehand

Akurat tej powieści nie mam na półce, ale pamiętam ją bardzo dobrze. To kolejny tom niemalże niezliczonych opowieści o przygodach Winnetou i Old Shatterhanda. Co prawda w tej książce pojawiają się również inni bohaterowie, ale nie są oni tacy ważni. Z wyjątkiem postaci tytułowej być może. Ważniejsze jest jednak to, co dzieje się na kilkuset stronach tej zajmującej książki. A dzieje się naprawdę wiele. Jak zwykle obok przygód słynnej na całym świecie pary przyjaciół, autor przemyca sporo w tle, głównie mówiąc o wyzyskiwaniu czerwonoskórych przez białych, chciwości, nadużywaniu alkoholu i tym podobnych.

Skarb w Srebrnym Jeziorze

Karol May, Skarb w Srebrnym JeziorzeTę książkę mam w swoich zbiorach, dostałem w prezencie od kolegi na któreś tam klasowe Mikołajki, bodajże w 5 klasie. Do tej pory wspominam ją świetnie, głównie z uwagi na to, że była to naprawdę dobra literatura, nawet mimo niezbyt lotnego niekiedy języka. Albo tak mi się przynajmniej wydawało… Sęk w tym, że moje młode zmysły poraziły po raz kolejny chciwe i złe postaci białych, którzy próbują okraść rdzennych mieszkańców amerykańskiej ziemi. Ogrom zła i nieprawości po prostu mnie sparaliżował, umysł wchodzącego w nastoletnie życie jest dość podatny na tego typu sprawy. No i lektura tej książki sprawiła, że zająłem się poważniejszymi książkami o Indianach, a także wstąpiłem do harcerstwa by mieszkać całe lato w lesie. Do dziś z powodu Indian rzucam lepiej siekierką niż nożem.

Upiór z Llano Estacado

Upiór z Llano EstacadoTa książka zafascynowała mnie okładką, którą właśnie tutaj widać. Zamaskowany facet przyciągał wzrok i nadal lubię patrzeć na tę książkę, choć dawno jej nie czytałem. W każdym bądź razie zawartość jest równie dobra, nie zawodzi rozbudzonych w księgarni nadziei. Jest tu zło, dużo zła, ale oczywiście nie jest ono w stanie zatryumfować. Sprawiedliwość w końcu zwycięży, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Dodatkową atrakcją jest pustynia, bezlitośnie okrutna dla wszystkich, także i dla tych prawych i sprawiedliwych. Tę książkę czytałem chyba najwięcej razy, tym bardziej że jest najcieńszą spośród wszystkich wymienionych, więc łatwo ją było schować pod szkolną ławką w trakcie kolejnych katuszy nudy na lekcjach biologii.

Przez pustynię

Karol May, Przez pustynięKiedy zobaczyłem tę książkę w księgarni świat mi się nieco skomplikował. Karol May i jacyś Beduini? Stary dobry Old Shatterhand na pustyni? Musiałem ją kupić, by przekonać się na własne oczy. No i  sprawdziłem. Muszę przyznać, że teraz, z perspektywy ponad dwóch dekad, książka podoba mi się nadal, może nawet bardziej. Tamto dawne wrażenie wynikało przede wszystkim z rozczarowania brakiem obecności ulubionych postaci. Na szczęście była jednak pustynia, która od zawsze fascynuje ludzi swoją grozą, ja mam do niej słabość przez Sienkiewicza. Fabuła jak zawsze nie jest taka ważna, liczy się przede wszystkim dobra zabawa i element podróżniczej przygody, z wygodnego fotela we własnym pokoju. No i to tam właśnie poznałem kilka arabskich słów, niektóre nawet pamiętam do dziś.

Luke Harding, Polowanie na Snowdena


Edwarda Snowdena nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Od chwili pojawienia się w mediach informacji o nim ukazało się tyle, że wydaje się, że właściwie nie można powiedzieć o nim wiele więcej od tego, co już wiemy. Polowanie na Snowdena, wydane przez wydawnictwo Wielka Litera, pokazuje jednak, że tak naprawdę nasze informacje są wciąż niepełne, niedokładne i właściwie niewiele mówiące. Co więcej, lektura tej książki sprawia, że wyrobienie sobie jednoznacznego zdania na temat tego kim jest Edward Snowden staje się jeszcze trudniejsze.  (więcej…)

Tomek Lipiński, Piotr Bratkowski, Dziwny, dziwny, dziwny


Tomek Lipiński to jedna z tych postaci polskiej sceny muzycznej, których nie trzeba nikomu przedstawiać. Od prawie czterech dekad obecny w polskiej muzyce, odpowiedzialny za kilka projektów, które do dziś dnia nie tylko dają się słuchać, ale wciąż jeszcze wyznaczają standardy nowym pokoleniom. Rozmowa ze Stefanem Bratkowskim przywołuje jednak nie tylko muzykę. (więcej…)

Kazimierz Koźniewski, Piątka z ulicy Barskiej


Socrealizm nie ma w naszym kraju dobrej opinii. I słusznie, bo większość powieści powstałych w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku to straszne gnioty, w których ideologia zabiła sztukę bez żadnego pardonu. Uruchamianie nowych fabryk, budowa nowych domów czy problemy z przechodzeniem ludności chłopskiej do Państwowych Gospodarstw Rolnych to problemy społeczne, które z całą pewnością warte były literackiego opisania, ale sposób wykonania pozostawia wiele do życzenia. Schemat jest tak duży, że nie da się tego normalnie czytać. Piątka z ulicy Barskiej pozostaje jednak książką będącą czymś więcej niż tylko świadectwem swoich czasów. (więcej…)

Danuta Frey, Ostatni rejs Korala


Książki kryminalne powstałe w okresie PRL można z grubsza podzielić na trzy zasadnicze nurty. Pierwszy, bodaj najliczniejszy, to oczywiście powieść milicyjna, ukazująca wspaniałą pracę ówczesnych stróżów prawa. Druga, mniej liczna ale za to przewyższająca pierwszą popularnością, to powieści osadzone w klasyce gatunku, jak choćby utwory Joe Alexa. Trzecia z kolei to powieści osadzone poza granicami ludowej ojczyzny. Powieść Danuty Frey mieści się w tej trzeciej kategorii. (więcej…)