Andrzej Brzeziecki, Małgorzata Nocuń, Łukaszenka. Ostatni dyktator Europy

Tuż za granicami naszego kraju leży państwo o nazwie Białoruś. Potocznie przyjęło się myśleć o tym kraju w kategoriach dyktatury, gdzie obywatele są uciskani przez władzę każdego niemal dnia. Za wszystko ma być odpowiedzialny jeden człowiek – Aleksandr Łukaszenka. Jak wygląda rzeczywistość i kim tak naprawdę jest człowiek nazwany przez amerykańską dyplomatkę „ostatnim dyktatorem Europy”? Książka Brzezieckiego i Nocuń pozwala poznać bliżej postać białoruskiego przywódcy.

Andrzej Brzeziecki, Małgorzata Nocuń, Łukaszenka. Ostatni dyktator Europy

Andrzej Brzeziecki, Małgorzata Nocuń, Łukaszenka. Ostatni dyktator Europy

 

Historia Łukaszenki jest dość typową historią, jakich można znaleźć wiele w książkach dotyczących biografii słynnych dyktatorów. Pochodzenie z nizin społecznych, powolne pięcie się po szczeblach kariery, od szefa niewielkiego kołchozu do niekwestionowanego (przynajmniej oficjalnie) przywódcy całego narodu. To przede wszystkim opowieść o człowieku, którego ambicja i upór sprawiły, że znalazł się tam, gdzie zapragnął – na samym szczycie. Jest to jednak również opowieść o tym, jak zwyczajny wiejski chłopak nauczył się sam tego, co dało mu w rezultacie władzę. Trudna sztuka mówienia i dawania ludziom obietnic, spełnianie części z nich w zamian za polityczne poparcie, wydają się być sekretem pierwszych sukcesów przyszłego dyktatora. Ciekawe to spostrzeżenia pary autorów, o wiele więcej mówiące o bohaterze książki niż rozdziały poświęcone jego życiu prywatnemu.

Oczywiście, książka o panowaniu, bo tak chyba najlepiej określić styl rządzenia uprawiany przez Łukaszenkę, nie mogła pominąć sytuacji opozycji politycznej. Historia śmierci, zniknięć, uwięzień i wymuszonych emigracji jest dość długa i zapewne dla wielu będzie potwierdzeniem tego, że reżim panujący na naszą wschodnią granicą jest mocno opresyjny i oparty o wymuszanie posłuszeństwa za pomocą kija, dzierżonego mocno przez służby siłowe. Po dwudziestu już latach niepodzielnie sprawowanej przez Łukaszenkę władzy nie ma wątpliwości, że kij ten potrafi bić mocno i celnie.

Wspomniany jednak na początku talent Łukaszenki objawia się wyraźnie w tym, że dyktator ma dwie ręce. W jednej jest ów kij, ale w drugiej dla równowagi marchewka. Autorzy piszą wprost o tym, że wiele osób, także dobrze wykształconych i robiących w dzisiejszej Białorusi kariery i pieniądze, autentycznie ceni i popiera rządy Aleksandra Łukaszenki. Dla wielu obywateli Białorusi jest on gwarancją spokoju, niskiego bezrobocia, rent i emerytur wypłacanych na czas. Wolność mierzy się również zdolnością do napełnienia brzucha i zapewnienia sobie dachu nad głową, niektórzy wolą poświęcić temu swoje wolności polityczne.

Łukaszenka. Ostatni dyktator Europy to książka, którą powinien przeczytać każdy, kto interesuje się choć trochę tym, co dzieje się w światowej polityce. Świetnie napisana pod względem językowym, nie wymusza na czytelniku przyjęcia jednego punktu widzenia, ale prowokuje do szukania pytań na własną rękę. Ta zdolność do poruszenia umysłu odbiorcy  znamionuje naprawdę dobry reportaż.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s