Krystyna Kuhn, Podpis mordercy

Ten miesiąc będzie chyba miesiącem niemieckiego kryminału, jak tak patrzę na półkę książek oczekujących. Dziś druga część cyklu Krystyny Kuhn, o której książce Zimowy morderca pisałem ostatnio. Nowa część śledztw frankfurckiej prokurator jest dziełem znacznie bardziej udanym. 

Krystyna Kuhn, Podpis mordercy

Krystyna Kuhn, Podpis mordercy

Podpis mordercy to książka korzystająca ze schematu seryjnego mordercy posługującego się w swym dziele zniszczenia literaturą. Oczywiście, to już było wielokrotnie, autorka nie zaskakuje zbytnio pomysłowością w budowaniu intrygi. Tym razem co prawda można odgadnąć mordercę dopiero na sto stron przed końcem lektury, ale na pewno nie jest to fabuła tak przewidywalna jak przy poprzedniej części. Cieszy to me czytelnicze oko, bo odnalazłem w tej książce balans pomiędzy niezbyt odkrywczym tematem i jakością wykonania.

Przy okazji poprzedniej książki narzekałem mocno na postać głównej protagonistki. Tym razem prokurator Miriam Singer żyje w nieco większym zakresie uczuć. Nadal jej historia nie potrafi zaskoczyć, bo ileż już czytaliśmy o twardych strażniczkach prawa, które boją się związku? Tak, związek z policjantem nie jest łatwy, ale pani prokurator skrywa na dodatek mroczną tajemnicę swej młodości. Tajemnica jest też przewidywalna, tak jakby piszące kobiety nie potrafiły wyjść spoza zaklętego kręgu spraw związanych z cielesnością. Cóż, może to również ma przynależeć do sztafażu gatunku powieści kryminalnej i tylko mi, mężczyźnie, trudno jest to zrozumieć? Być może i takie wytłumaczenie ma swoje racje.

Jest lepiej nie tylko pod względem fabularnej intrygi. Kuhn nie pisze już językiem tak dramatycznie egzaltowanym, nie stara się na siłę budować napięcia za pomocą krótkich zdań. Ona już wie. To nie działa. Źle się to czyta. Jest to denerwujące. Jest złe. Przykre. Nie na miejscu.

Trochę brakowało mi w Podpisie mordercy większego zaangażowania społecznego, który widoczny był w Zimowym mordercy. Właściwie mamy tutaj do czynienia jedynie z mocno naciąganą psychologicznie wizją narkomanii, przyczyn do niej prowadzących. Jakoś to zupełnie nie pasuje do większości przypadków znanych psychologom i psychiatrom zajmującym się na co dzień pracą z osobami uzależnionymi. Znów Kuhn zbytnio upraszcza pewne sprawy, pozwalając samej sobie na pisanie o własnych przekonaniach, które niestety nie zawsze pokrywają się z prawdą. Tak czy inaczej – nie jest to jakiś wielki defekt, który przeszkadzałby w lekturze.

Podpis mordercy to książka niemiecka i taka właśnie jest. Solidna jak samochód ze znaczkiem Volkswagena czy Opla, stateczna  i rozważna. Akcja toczy się od punktu A do punktu B, wiemy też dokładnie kiedy będą zwroty akcji, choć samo zakończenie może niektórych zaskoczyć. Spokojnie można czytać, jak zresztą niemal wszystkie kryminały wydawane przez Wydawnictwo Dolnośląskie.

Reklamy

2 comments

  1. Już od dłuższego czasu mam zamiar spróbować niemieckich kryminałów, ale jakoś nie mogę postanowienia zrealizować. I po Twojej recenzji książek pani Kuhn raczej poszukiwać nie będę. Raczej, bo kto wie. W końcu cudowne auta z Niemiec… 😉

    1. Ciężko jest znaleźć coś dobrego z Niemiec, polecam tutaj wydane w Czarnym książki Friedricha Ani, choć np. Gaja Grzegorzewska ma odmienne zdanie od mojego. Jak chcesz przeczytać coś dobrego z Niemiec, to chyba to będzie najlepszy wybór, choć akcja dzieje się w Namibii 😉
      https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/godzina-szakala Jest też kontynuacja, ale nie czytałem jeszcze https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/kamienista-ziemia. Autor wcześniej mieszkał we Włoszech, jest seria toskańska, też niczego sobie.
      Oczywiście, z rzeczy dziejących się w Niemczech polecam Craiga Russella, ten Szkot fajnie pisze o Hamburgu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s