Zapomniana rocznica albo pięć lat bloga

5 urodziny

W natłoku tłustoczwartkowych pączków, piątków trzynastego, walentynek, śledzików łatwo przeoczyć ważne daty. Tym bardziej, że daty nic nie znaczą, są tylko jakąś umową międzyludzką, która zmusza nas przede wszystkim do dotrzymywania „dedlajnów” i wydawania pieniędzy na nikomu niepotrzebne prezenty w rodzaju skarpet lub pończoch, o pudełkach czekoladek nie wspominając. Niemniej jednak tradycja zobowiązuje, zwłaszcza że okazja dość okrągła. No i sam kochany WordPress przypomniał, nie można go przecież zawieść, pięć lat w związku do czegoś jednak zobowiązuje.

14 lutego 2010 roku rozpocząłem pisanie tego bloga. To było tak dawno temu, że nie wiem, jak mogłem w ogóle wówczas żyć bez bloga na WordPressie. Od tego czasu tak się rozwinąłem, że zacząłem żyć z pisania blogów, choć nie o książkach przecież, bo z tego papieru pieniądze się nie biorą. Niemniej jednak posiadanie tego bloga akurat cenię sobie chyba najbardziej, choć z pozoru tak może nie wyglądać. Pisuję rzadko, nie mam fajerwerków na stronie, nie mam też zdjęć stosów makulatury, jakie każdego miesiąca przechodzą przez moje ręce. Mam jednak oddanych czytelników, co mnie dziwi nieustannie.

Nie ma co podsumowywać tych 5 lat. Było, minęło, się skończyło. Mam nadzieję jedynie, że uda mi się utrzymać tę tendencję, na przykład w formie znanej z pewnego starego magazynu telewizyjnego dla młodzieży. Byłoby miło spotkać się za te następne pięć lat. Czego i Wam i sobie życzę.

Advertisements

4 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s