Rebecca Pawel, Śmierć nacjonalisty

Hiszpańskie realia powieści kryminalnej są w naszym kraju niezbyt częste. Z tym większą ochotą biorę zawsze do ręki książki, które rozgrywają się na półwyspie Iberyjskim. Rebecca Pavel co prawda jest Amerykanką, ale realia hiszpańskiej stolicy przedstawia z godną podziwu starannością. Jej zadanie jest tym trudniejsze, że Śmierć nacjonalisty rozgrywa się tuż po ustaniu wojny domowej, która mocno wyniszczyła cały kraj.

Rebecca Pawel, Śmierć nacjonalisty

Rebecca Pawel, Śmierć nacjonalisty

Książka rozpoczyna się – jak na dobry kryminał przystało – od znalezienia zwłok. Mała dziewczynka, wracająca do domu ze szkoły, odkrywa zwłoki gwardzisty Franco. Śmierć policjanta wstrząsa nią tak bardzo, że gubi zeszyt i ucieka. W domu żali się swoją stratą, bo wszak tużpowojenne szkoły dają jeden zeszyt na cały  rok. Jej ciotka, była republikanka, nie waha się ani chwili i postanawia odzyskać stracony zeszyt. Kiedy dociera na miejsce i klęka obok zwłok by podnieść cenny dla małej przedmiot, nadchodzi patrol gwardzistów. Jeden z nich nie ma żadnych wątpliwości – to kobieta zabiła. Bez wahania strzela jej w głowę. Od tego momentu sytuacja się tylko komplikuje. Gwardzista zaczyna mieć rozterki co do winy zabitej przez siebie kobiety. Z drugiej strony pojawia się mąż zabitej, który nie zważając na nic – jest zbiegłym rewolucjonistą – wychodzi z ukrycia i stara się odnaleźć mordercę swojej kobiety. Ich losy w końcu się przetną.

To książka nierówna i nieco poszarpana, trochę jak Madryt, jaki opisuje. Akcja przyśpiesza i zwalnia, zmieniają się perspektywy narratora, wszystko wydaje się być na swoim miejscu. Ciekawa naprawdę intryga co chwilę robi nie tyle zwrot co ujawnia, że w otwartym pudełku zawiera się kolejne pudełko z tajemnicą. Niestety, wszystko co dobre, szybko się kończy i ostatnie wydarzenia opisane w powieści w ogóle nie wynikają z tego, jak ścieżka rozwoju bohaterów się toczyła. Wygląda to raczej na budowanie jakiegoś szczęśliwego zakończenia niemal na siłę, Przez to Śmierć nacjonalisty dużo straciła w moich oczach.

Ciekawe czasy są ukazane przez Pawel w ciekawy sposób. Sposób prowadzenia narracji, słowa wypowiadane przez bohaterów nie pozostawiają wątpliwości co do tego, po której stronie politycznego spektrum lokowane są sympatie autorki. Jej republikanie – zdecydowana większość w książce – przegrali, ale uczynili to wszystko w słusznej sprawie. Moralne zwycięstwo należy zatem do nich.

Postać sierżanta Tejady, gwardzisty Franco, nie jest jednak jednoznacznie potępiona. Autorka być może nie tłumaczy jego zachowania w pełni, ale stara się zrozumieć także sposób myślenia przeciwników Republiki. Na ile jej to wychodzi? Chyba udało jej się przekonać czytelników do tego, że również po stronie faszystów mogli znajdować się ludzie ideowi. Jej bohater jest sympatyczny, troszczy się o kobiety i dzieci, jest wyrozumiały dla podwładnych i stawia dojście do prawdy na pierwszym miejscu. Wszystko to sprawia, że budzi naszą sympatię po prostu.

Śmierć nacjonalisty to zgrabnie opisana historia splątanych losów tragicznych w skutkach lat wojny domowej. Ciężkie czasy nie sprzyjają sprawiedliwości, ale można próbować ją wymierzyć. Dla tej wiary w oczyszczającą moc prawdy warto tę książkę przeczytać.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s