Rex Stout, Układanka

Dawno już nie pisałem o powieści detektywistycznej w której bohaterem był sławny detektyw. Pora dziś nadrobić stracony czas, przypominając kolejnego z wielkich literackich tropicieli zbrodni. Przed państwem bohater o nazwisku Nero Wolfe, stworzony przez Rexa Stouta.

Rex Stout, Układanka

Rex Stout, Układanka

Wybrałem Układankę nie tylko dlatego, że stała najbliżej na półce. Ta powieść jest właściwie kwintesencją tego, co w książkach z tego cyklu możemy znaleźć, a na dodatek zawiera jeden bardzo ciekawy czytelniczy bonus. Otóż jest nieco kąśliwą satyrą na nowojorski światek literacki. Pozornie błaha sprawa oszusta, który wyłudza odszkodowania od poczytnych pisarzy nie tylko – jak pisze na ostatniej stronie wydawca – staje się konfrontacją z bezlitosnym mordercą, ale przechodzi w opis wewnętrznych niesnasek i konfliktów obecnych wśród autorów i autorek z dość wąskiego kręgu. Nie trzeba przy tym znać realiów nowojorskiego światka literackiego końca lat pięćdziesiątych, kiedy to powieść została napisana. Każdy, kto trochę obserwuje nasz rodzimy rynek literacki, będzie się bawił doskonale. Stout ma świetne wyczucie języka, przez co jego opisy ludzkich zachowań, pisane oszczędnym stylem przypominający ten behawioralny, znany właśnie z powieści czarnego kryminału.

Nero Wolfe to detektyw klasyczny, wykorzystujący do pracy jedynie swoje szare komórki. Jest ich zupełnie pewny, nie rusza się zatem w ogóle z własnej posesji, preferując zajmowanie się uprawą orchidei. Jest także wielkim smakoszem, co poniekąd tłumaczy jego niechęć do opuszczania domu, bo zamiłowanie do jedzenia uczyniło z niego człowieka wielkich rozmiarów, ważącego ponad 15o kg. Wolfe to także koneser i znawca win i piwa. Z rzeczy bliższych duchowi jest wielbicielem literatury, niejednokrotnie wypowiada się o przeczytanych przez siebie książkach. Prowadzi bardzo uregulowany tryb życia i nie ma zwyczaju zmieniać go ze względu na prowadzone śledztwo. Czasem oczywiście coś zakłóci rutynę, ale są to wypadki niezmiernie rzadkie.Nero Wolfe

Do prowadzenia zadań związanych z wychodzeniem na zewnątrz Nero Wolfe zatrudnia Archie Goodwina, pomocnika będącego jednocześnie narratorem wszystkich historii. Archetypiczny klasycyzm w postaci Nero Wolfe’a jest jednak przełamany postacią Goodwina w tym sensie, że pomocnik porusza się już po świecie znanym z czarnego kryminału. Stout wykazał się nowatorstwem właśnie w tym rozbudowaniu formuły powieści kryminalnej. Z dwóch najważniejszych – do czasów jego twórczości – wziął to, co najlepsze i stworzył wciągającą serię książek, które do tej pory mogą być czytane bez przykrego uczucia obcowania z czymś kompletnie przestarzałym. Wręcz przeciwnie – lektura książek Rexa Stouta to wciąż spora przyjemność.

Oczywistym jest, że w dzisiejszych czasach politycznych thrillerów, społecznie zaangażowanych kryminałów i opowieści o polowaniach na genialnych w swym szaleństwie seryjnych mordercach, książki bardziej subtelne, piętrzące zagadki opierające się na logice, pozostają w odwrocie. Niemniej jednak warto sięgnąć czasem po książki i tego rodzaju, by przeżyć nieco bardziej wyrafinowaną literacko zbrodnię. Nero Wolfe zapewnia rozrywkę na najwyższym poziomie.

PS. Mam nadzieję, iż tym razem uda mi się regularnie prowadzić cykl, w każdy wtorek  przedstawiając kolejną sławną postać.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s