Sergiusz Piasecki, Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy

Przed wojną też mieliśmy powieści sensacyjne. Większość – zapewne w ten sam sposób jak dzisiejsze bestsellery – nie przetrwała próby czasu. Kilka jednak żyje nadal i ma się całkiem dobrze, nawet po tych osiemdziesięciu latach. Jedną z takich książek jest powieść Sergiusza Piaseckiego Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy. Największy – jeśli chodzi o nakłady – literacki przebój II RP naprawdę warto znać.

Sergiusz Piasecki, Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy,

Sergiusz Piasecki, Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy,

Piasecki tę książkę napisał w więzieniu. W bardzo ciężkim więzieniu, w którym znalazł się za napad na urzędnika pocztowego, w wyniku którego ów urzędnik stracił życie. Tylko dawne zasługi dla Polski – praca dla „Dwójki”, czyli polskiego wywiadu – uchroniły Piaseckiego przed karą śmierci. Podczas pobytu w więzieniu nadrobił braki w wykształceniu, między innymi ucząc się pisać po polsku, czego wcześniej nie umiał. I napisał powieść, która biła wszelkie rekordy popularności. Zapewniła mu też skrócenie kary, bo wielu polskich pisarzy zaczęło naciskać na władze. Udało się i Piasecki stał się literatem, zamieszkał w Zakopanem i bawił się razem z Witkacym i innymi mieszkańcami ówczesnej stolicy najlepszych polskich pisarzy.

Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy to opowieść o przemytnikach w okręgu wileńskim. Pod osłoną nocy – stąd właśnie ów nieco poetycki tytuł – grupki mieszkańców przygranicznych wiosek wyprawiały się do Sowietów, w których brakowało wszystkiego. Za towary z Polski brali złoto, dolary, broń, w końcu także narkotyki. Część z nich współpracowała z polskim wywiadem, jedni robiąc to dla pieniędzy, drudzy zaś dla ewentualnej ochrony. Piasecki, zdemobilizowany w 1923 roku, długo szukał swojej szansy w życiu i na pewnym jego etapie, nie mogąc znaleźć uczciwego zajęcia, zaczął „pracować” jako przemytnik. Swoje wspomnienia opisał jednak w sposób wyjątkowy, z wielkim wyczuciem szczegółu i umiejętnością wniknięcia w dusze i umysły swoich bohaterów.

Jego przemytnicy to ludzie honoru, żyjący w świecie co prawda osobnym od normalnego, jednakże zachowują oni swoje osobne prawa. Targają nimi wielkie namiętności, a ryzykanckie życie zbiera okrutne żniwo. Niektórzy z nich zostają zabici lub pojmani na granicy, inni popadają w alkoholizm i narkomanię. Piasecki dostrzega ich tragedię, tłumacząc ich sytuację niczym dzisiejsi psychologowie czy pracownicy socjalni. Dla autora Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy sprawa jest oczywista – skoro ci ludzie nie mogli żyć normalnie, musieli przekroczyć granice nie tylko geograficzne, ale przede wszystkim także te etyczne i moralne. Za te dramatyczne próby ocalenia swojego życia zapłacili cenę najwyższą, bo życie poza prawem wielu szybko pozbawiło życia. Piasecki uważa, że to strata ogromna.

Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy to wspaniały przykład pisania o rzeczywistości bez upiększeń. Co więcej, pogłębiona analiza tego, co dzieje się w psychice bohaterów – a także samego narratora – sprawia, że podczas lektury zaczynamy zadawać sobie pytania wprost egzystencjalne. Takie rozmyślania to rzecz rzadka nad kartkami powieści sensacyjnej, prawda? Tym bardziej trzeba o tym przekonać się na własną rękę.

PS. Jest też i ekranizacja, niezła w sumie. ale wolę książkę.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s