Błażej Przygodzki, Z chirurgiczną precyzją

Jakoś nie mogę oprzeć się powieściom rozgrywającym się we Wrocławiu. Ta dziwna słabość do miejsc dobrze znanych, ciekawość jak i gdzie tym razem autor czy autorka umiejscowią bohaterów. Nie odnoszę tego do siebie na tyle, by tropić miejsca sobie nieznane, ale zawsze surowo oceniam te sceny, które rozgrywają się w znanych mi scenografiach. Dlatego sięgnąłem po książkę Przygodzkiego, wcale nie z powodu napisu „thriller medyczny” na okładce. Zrobiłem to tylko dla miasta.

Błażej Przygodzki, Z chirurgiczną precyzją

Błażej Przygodzki, Z chirurgiczną precyzją

Wrocław w powieści to miejsce dziwne, ale ta dziwność nie pociąga, raczej jednak może nawet odpychać. Kto chciałby poznać miasto, zawiedzie się mocno. Autor w większości wypadków stara się podać istniejące realnie lokalizacje swoistej metamorfozie. Stworzył między innymi Szpital Miejski, którego miasto – przynajmniej pod tą nazwą – nie posiada. Ulice i adresy czasami są konkretne, ale najczęściej po prostu przybliżone, jakby pisarz do końca nie mógł się ostatecznie zdecydować, w którą stronę pójść – zachowania większego realizmu czy może jednak w całkowitą fikcję. Rezultat zupełnie nie przekonuje.

Sam pomysł na książkę znakomity. Podejrzane śmierci ludzi w gruncie rzeczy zdrowych, przechodzących jedynie jakieś rutynowe badania kontrolne, mogły stanowić doskonały punkt wyjścia. Nawet przez jakiś czas stanowią, ale nieporadność Przygodzkiego w konstruowaniu fabularnej intrygi sprawia, że większość wątków śledztwa zostaje nam podana na tacy, niekiedy ewidentnie wbrew woli samego autora. Niestety, niedociągnięcia fabularne zdarzają się na tyle często, że wyraźnie czujemy debiut na grząskim terenie sensacji i który został chyba nieco zmarnowany tremą, odczuwaną przez pisarza.

Nie wiem, czy to książka dobra. Na pewno jest dość solidnym średniakiem, który ma momenty, dzięki którym nazwa „thriller” nie jest nadużyciem, dodanym przez wydawcę jedynie w celu przyciągnięcia klienta. To właśnie sceny w szpitalu – zwłaszcza ratowanie życia gangstera przechodzącego zawał – są najlepsze w książce. Dowodzą też tego, że Przygodzki umie pisać, ma na pewno jakieś wyczucie języka, a wszelkie mankamenty fabularne Z chirurgiczną precyzją (swoją drogą tytuł koszmarny po prostu) wynikają z braku wprawy w poruszaniu się po tematyce powieści sensacyjnej. Samo rozpoznanie schematów to nie wszystko, trzeba je jeszcze umiejętnie łączyć. Na razie jest dobrze z postaciami, humor też znacznie powyżej przeciętnej, tylko przewidywalność rozwoju sytuacji osłabia całość.

Jest jeszcze lato, są wakacje. Z chirurgiczną precyzją na plażę pasuje doskonale. Jako rozrywka i tak lepsze niż większość tak zwanych bestsellerów, których zupełnie nie da się czytać.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s