Paweł Pollak, Między prawem a sprawiedliwością

Pawła Pollaka lubię bardzo. To znaczy – jego książki, choć i blog pisze bardzo ciekawy. Właśnie wychodzi nowa, więc warto poznać także te starsze. Jak choćby Między prawem a sprawiedliwością. Dość niepozorny zbiór czterech opowiadań kryminalnych wygląda może banalnie, ale na pewno taki nie jest. Pisarz próbuje powiedzieć w nich coś więcej niż zwykła odpowiedź na pytanie: kto zabił?

Paweł Pollak, Między prawem a sprawiedliwością

Paweł Pollak, Między prawem a sprawiedliwością

Jak pisałem nie tak dawno temu, nie przepadam za tymi utworami polskich autorów, które dzieją się poza naszym krajem. Owszem, zdarzają się chlubne wyjątki, ale przeważnie efektami takiego zabiegu okazują się nudne, rojące się od błędów i polskich kompleksów wynurzenia o tym, jak gdzieś indziej jest fajnie lub strasznie. Opowiadania Pollaka rozgrywają się w Nowym Jorku, ale ma to właściwie drugorzędne znaczenie w odniesieniu do realiów opisywanych wydarzeń. Kto lubi i zna amerykańskie zbrodnie w popkulturze, bez trudu dostrzeże źródło pisarskiej inspiracji, które zostaje ujawnione w opowiadaniu ostatnim, zatytułowanym Złodziej trumien. Wskazanie na serial kryminalny Law & Order jest ważne z punktu widzenia rozwiązań fabularnych, bo u Pollaka policyjne śledztwo i ujęcie sprawcy to zaledwie połowa drogi do wymierzenia sprawiedliwości. Równie ważne jest przecież skazanie przestępcy. Dlatego wszystkie te opowiadania mają fabułę skonstruowaną na modłę serialu – najpierw śledztwo, potem proces.

Łatwo zrozumieć powody sięgnięcia po takie rozwiązanie, gdy przyjrzymy się sprawom, jakie Pollak opisuje. Bohaterką pierwszej jest młoda kobieta, która zabija swojego kochanka po tym, jak dowiaduje się, że została przez niego zarażona wirusem HIV. W jej przypadku pojawia się kwestia wymierzania sprawiedliwości własnymi rękami. W drugiej ze spraw mamy do czynienia z zabójstwem jednej osoby dla ratowania pozostałych pięciu. W opowiadaniu Dawca możemy śledzić kwestie związane z eutanazją i nielegalnymi przeszczepami, a we wspomnianym wyżej Złodzieju trumien spotkamy historię kazirodczych związków.

Przywoływane przez Pollaka historie to nie tylko zajmujące kryminalnie opowiadania. Są przede wszystkim rozprawą na temat funkcjonowania prawa i jego związku ze sprawiedliwością. Dzięki temu ta niewielka rozmiarami książeczka jest czymś więcej niż rozrywkową lekturą na wieczór czy urlop. Można się pewnie spierać z autorem w poglądach, czyni to jednak lekturę bardziej zajmującą i zapadającą w pamięć. Czego nie można przecież powiedzieć o znakomitej większości kryminalnych powieści. Warto więc odszukać wydaną przed kilkomalaty książkę, by przekonać się o tym, że można pisać dużo ciekawiej na polu literatury popularnej. Wszak nie samą rozrywką człowiek żyje.

Advertisements

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s