Per Wahlöö, Stalowy skok

Per Wahlöö to ten pan, który uważany jest za „ojca chrzestnego szwedzkiego kryminału”. Tym razem bez swojej drugiej połówki, Maj Sjöwall, z którą stworzył cykl o komisarzu Becku. W pojedynkę ten zaangażowany w lewicowe partie pisarz i dziennikarz pisze jeszcze bardziej politycznie. Powieść tendencyjna? Trochę tak, ale nie tylko.

Per Wahlöö, Stalowy skok

Per Wahlöö, Stalowy skok

Stalowy skok rozgrywa się w bliżej nieokreślonej przyszłości. Duszna atmosfera politycznej jednomyślności sprawia, że czujemy się zobligowani do tego, by porównywać powieść z głośnymi antyutopiami Orwella, Zamiatina i czy innych. Szwedzki pisarz wyróżnia się od nich źródłami swej krytyki. Dla niego nie ulega wątpliwości, że tylko ustrój prawdziwie socjalistyczny prowadzi do wolności jednostki i dobrobytu społeczeństwa. W swej książce przedstawia świat, w którym zabrakło miejsca na polityczne spory. Od lat rządzi koalicja różnych partii w czymś o nazwie „Centrum”. Miałkość oferty politycznej prowadzi społeczeństwo do zaniku poczucia obywatelskości, a wieloletnie rządy degenerują polityków, którzy nie cofną się przed niczym dla utrzymania się przy władzy.

I właśnie ta walka polityczna jest głównym tematem książki. Dla Wahlöö nie ulega wątpliwości, że płomienny pamflet przeciw współczesnej jemu Szwecji (lata sześćdziesiąte XX wieku) lepiej się sprzeda opakowany w atrakcyjną formułę powieści kryminalnej. Daje zatem swemu komisarzowi Jensenowi do rozwikłania zagadkę, która wtrąciła – bezimienny, ale z wyraźnymi cechami ówczesnej Szwecji – w stan klęski i izolacji. Nieznana choroba zamienia się w epidemię, ludzie umierają, a cała ta sprawa służy nielicznym do przejęcia władzy. Niemalże postapokaliptyczna wizja nie znajduje się tu oczywiście przypadkiem, wszak złe i przeżarte korupcją rządy nie mogły się zakończyć inaczej.

Po pół wieku powieść jest raczej dokumentem pewnej epoki, w której studenci z całego świata byli tak radykalni politycznie, że demonstrowali na całym świecie, wierząc że posiedli recepty na uzdrowienie świata. Niemniej jednak sądzę, że warto poświęcić parę chwil na lekturę. Choćby po to, by zobaczyć, skąd wzięły się powieści Mankella czy Larssona.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s