Kinga Dunin, Zadyma


Czy jest sens czytania felietonów po latach? Zebrane w tomie zatytułowanym nieco buntowniczo i prowokacyjnie (jak na Wydawnictwo Literackie) Zadyma teksty mają to coś, co pozwala odpowiedzieć twierdząco na postawione wyżej pytanie. Dobrze to czy źle nie wiadomo, wiadomo zaś, że czytać Dunin można. Choć może nawet trzeba. Tytułowy tekst wprowadza nas w postać autorki, która ujawniaCzytaj dalej „Kinga Dunin, Zadyma”

Arnaldur Indridason, Zimny wiatr


Na każdą książkę Islandczyka czekam niecierpliwie. To była – wciąż jest – miłość od pierwszego tomu, od pierwszego rozdziału. Ciągły półmrok, nieustanne pytania o sens ludzkiej egzystencji i szukanie ukojenia w codziennych czynnościach sprawiły, że powieści Indridasona nie są po prostu kryminalnymi łamigłówkami. Zimny wiatr nieco mnie jednak rozczarował. Piąty już kryminał z cyklu zCzytaj dalej „Arnaldur Indridason, Zimny wiatr”

Nadia Szagdaj, Kroniki Klary Schulz. Zniknięcie Sary


Kolejna porcja detektywistycznych przygód Klary Schulz w Breslau sprzed wieku była przeze mnie wyczekiwana, bo część pierwsza przypadła mi do gustu. Niestety, Zniknięcie Sary nie sprawiło, że czekam z jakimś szczególnym utęsknieniem na część kolejną. Książkę reklamowano tak, że można było odnieść wrażenie, iż akcja w całości rozgrywa się w Danzig. Jak to często bywa, skrótoweCzytaj dalej „Nadia Szagdaj, Kroniki Klary Schulz. Zniknięcie Sary”