Paweł Jaszczuk, Akuszer śmierci


Kryminał retro opanował polską scenę kryminalną na dobre. Niby coraz mniej się tego ukazuje, ale jednak nadal są to rzeczy bardzo popularne. Nie do końca zrozumiały to fenomen, chyba jednak wynikający z tego, że tak mamy dość tej dziwnej codzienności za oknem, że z lubością zanurzamy się w światy, w których wszystko było prostsze, lepsze,Czytaj dalej „Paweł Jaszczuk, Akuszer śmierci”

Tadeusz Kostecki, Śmierć przyszła w południe


Powieść milicyjna nie musi wcale być nudną propagandową ramotą, w której wszystko jest jasne od początku do końca. Udowadnia to Tadeusz Kostecki, którego Śmierć przyszła w południe jest naprawdę udaną próbą wyjścia ze sztywnego gorsetu schematyzmu. Powieść właściwie jest powieścią milicyjną o tyle tylko, że śledztwo prowadzą milicjanci. Z samej Komendy Głównej, a jakże. Autor, dośćCzytaj dalej „Tadeusz Kostecki, Śmierć przyszła w południe”

Mickey Spillane, Ja jestem sądem


W gronie największych twórców czarnych kryminałów Mickey Spillane jest umieszczany na pozycji trzeciej, tuż za Chandlerem i Hammetem. Liczba sprzedanych powieści chyba zadecydowała o tym wysokim miejscu, choć przyznam szczerze, że nie rozumiem za bardzo tej wysokiej oceny. Czarny kryminał ceni się za jednoczesne występowanie trzech cech: wyrazistego detektywa-twardziela, tajemniczego i ponurego miasta przeżartego korupcją,Czytaj dalej „Mickey Spillane, Ja jestem sądem”