Aleksandra Marinina, Cudza maska

Muszę się przyznać szczerze – kocham Aleksandrę Marininę. Ściślej rzecz biorąc – jej powieści. Wielka szkoda, że coraz rzadziej się w naszym kraju się ukazuje, co napawa mnie lękiem, że zanim wszystkie jej książki będą dostępne po polsku, mogę być emerytem. Chyba że nauczę się rosyjskiego, będzie szybciej trochę.

Aleksandra Marinina, Cudza maska

Aleksandra Marinina, Cudza maska

Powód mojej słabości do autorki Cudzej maski jest w sumie mało skomplikowany. Świat w jej powieściach, czyli Rosja lat 90. ubiegłego wieku nie jest różowy. Pisarka nie ucieka od realiów, ona je bezlitośnie obnaża. Podobnie czyni to w najnowszej jak dotąd powieści na polskim rynku.

Cudzej masce zagadka jest świetna, ale jednak w pewnym momencie do odgadnięcia na sporo przed końcem. Tę słabość mamy jednak wynagrodzoną w dwójnasób. Po pierwsze, znów staniemy oko w oko z kryzysem, dotykającym rosyjskich obywateli. Po drugie zaś dostaniemy wykład na temat tego, jak działa rynek wydawniczy.

Kryzys gospodarczy to jedna sprawa. Milicjanci ledwo wiążą koniec z końcem, istnieje tylko jeden powód, dla którego pozostają na służbie – poczucie ważności swojego zawodu. W powieści wielokrotnie możemy natknąć się na przykłady tego, jak zła to sytuacja. Źle wynagradzanych i przepracowanych funkcjonariuszy łatwo przekupić czy wywieść w pole. Nowych ludzi nie będzie, bo niewielu chce pracować za symboliczne pieniądze. Ci zaś, którzy mimo wszystko przyjdą, będą źle przeszkoleni i zwyczajnie głupsi. Jak zatem mają sobie poradzić z coraz bardziej wyrafinowanymi przestępcami? Przyszłość rysuje się kiepsko.

Trudno nie odnieść wrażenia, że Marinina w swej powieści opisała świat wydawców znany jej z autopsji. Z dużą przenikliwością przedstawia zmowy tychże wydawców, złą dystrybucję, sposoby promowania książek. Nie pozostawia wątpliwości co do tego, że ten biznes jest równie zły, jak wielomilionowe przekręty w innych dziedzinach gospodarki. Trudno też nie mieć w pamięci znanych faktów z naszego własnego podwórka…

Cudza maska, podobnie jak i inne powieści pisarki,  w mojej opinii powinny być czytane bardzo uważnie, zwłaszcza przez wszystkich chcących pisać powieści kryminalne. Być może doczekalibyśmy więcej powieści, w których istnieje realny świat, zamiast wciąż zachwycać się obrazkami w sepii.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s