Jens Lapidus, Szybki cash


Jak sięgamy po książkę z półki z kryminałami, a jej akcja dzieje się w Sztokholmie, jesteśmy przygotowani na 500 stron opisów psychologicznych rozterek postaci, odrobiny krytyki społecznej i sporej ilości mniej lub bardziej krwawych zwłok. Szybki cash już po kilkunastu stronach przekonuje, że mamy do czynienia z czymś zupełnie odmiennym od tego, do czego zdołali nas przyzwyczaićCzytaj dalej „Jens Lapidus, Szybki cash”

Lena Oskarsson, Czarne tango


Jakoś tak się dzieje, że – głównie za sprawą kilku powieści skandynawskiej literatury kryminalnej – bardzo wielu ludzi wierzy, że może odnieść podobny sukces, niczym największe sławy gatunku. Podobnie myślą wydawcy, więc książka kogoś z nordycko brzmiącym nazwiskiem wydaje się być świetnym interesem. Na tym wszystkim tracą zaś czytelnicy, dostający regularnie do rąk koszmary, które nigdyCzytaj dalej „Lena Oskarsson, Czarne tango”

Aleksandra Marinina, Cudza maska


Muszę się przyznać szczerze – kocham Aleksandrę Marininę. Ściślej rzecz biorąc – jej powieści. Wielka szkoda, że coraz rzadziej się w naszym kraju się ukazuje, co napawa mnie lękiem, że zanim wszystkie jej książki będą dostępne po polsku, mogę być emerytem. Chyba że nauczę się rosyjskiego, będzie szybciej trochę. Powód mojej słabości do autorki Cudzej maski jestCzytaj dalej „Aleksandra Marinina, Cudza maska”