Henning Mankell, Morderca bez twarzy

 

Kurt Wallander stał się już symbolem, detektywem rozpoznawanym na równi z największymi detektywami historii literatury. Prawdziwość tego zdania na pewno nie budzi w nikim sprzeciwu. Co takiego sprawia, że chętnie czytamy o tym zwyczajnym prowincjonalnym szwedzkim glinie w średnim wieku, który wciąż szuka swojego miejsca na świecie? Chyba przede wszystkim działa na nas jego osobowość właśnie – zagubienie i masa wątpliwości dotyka nas wszystkich. W tym sensie łatwo utożsamić się z taką postacią.

Henning Mankell, Morderca bez twarzy

Henning Mankell, Morderca bez twarzy

Morderca bez twarzy to początek serii powieści. Na zagubionej w polach Skanii farmie zostaje zamordowanych dwoje starszych ludzi. Przed śmiercią kobieta zdołała wyszeptać słowo „cudzoziemiec”. Policja stara się to ukryć, ale ten element śledztwa przedostaje się szybko do mediów. Na efekty nie trzeba długo czekać: pobliski ośrodek dla uchodźców staje się celem ataków. Wkrótce dochodzi do tragedii, jeden z czarnoskórych mieszkańców ginie zastrzelony. Policjanci muszą się śpieszyć, bo ofiar może być więcej.

Poza postacią Wallandera jest jeszcze coś istotnego w powieści. To miasto Ystad i region Skanii, położonej w południowej części Szwecji. Prowincjonalny w gruncie rzeczy policjant jest jednym z wielu mieszkańców, którzy nie rozumieją nowego świata, w którym wszystko się zmienia. Leniwe życie i raczej drobne przestępstwa, które można rozwiązać w jedno popołudnie odchodzą w przeszłość. Brutalność życia postępuje, przestępstwa i przestępcy się zmieniają. Zabójstwa, handel narkotykami, przemyt ludzi stają się codziennością wszystkich Szwedów. Z tym wszystkim nie radzi sobie Kurt Wallander, nie potrafiący odnaleźć się w tej nowej rzeczywistości. Jak sam przyznaje, po prostu tego nie rozumie.

Ma wątpliwości także w kwestii imigrantów i uchodźców politycznych. Nie jest pewien, czy otwarte granice są dobre, bo razem z naprawdę prześladowanymi w kraju pojawiają się obcy gangsterzy. Jako policjant chroni wszystkich ludzi na swoim terenie, ale nie może pozbyć się myśli, że polityka rządu jest zła, niewystarczająca, nieadekwatna do dynamicznej sytuacji. Nie rozumie pobudek rasistów, którzy zabijają uchodźcę z Sudanu, ale też widzi, jak obcy popełniają krwawe zbrodnie. Nic nie jest łatwe w życiu, podobnie będzie z uzyskaniem odpowiedzi na nurtujące go pytania.

Książka Morderca bez twarzy to bardzo dobra powieść. Nie tylko kryminalna zresztą. To po prostu literatura ambitna, która chce opisać rzeczywistość taką, jaka ona jest. Być może w tym tkwi jej największa siła.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s