Craig Russell, Długi pocałunek z Glasgow

W powodzi skandynawskich powieści kryminalnych, rynek anglosaski jakby nieco osłabł. A niesłusznie, bo dzieją się tam rzeczy istotne. Istnieją ludzie, którzy piszą ciekawe książki, jak choćby dzisiejszy autor – Craig Russell. Jego książki zaczynają się pojawiać w ramach „Mrocznej serii” wydawnictwa WAB, więc jest nadzieja na całość cyklu.  Zwłaszcza, że Długi pocałunek z Glasgow to naprawdę dobra książka. Czarny kryminał rozgrywający się w szkockim mieście w połowie XX wieku – powinno brzmieć wystarczająco zachęcająco, czyż nie?

Craig Russell, Długi pocałunek z Glasgow

Craig Russell, Długi pocałunek z Glasgow

Wszystko zaczyna się w chwili, gdy prywatny detektyw Lennox zastaje zwłoki ojca dziewczyny, z którą spędził wieczór. Ojciec był bukmacherem, związanym interesami z półświatkiem. Zainteresowany prywatnie i zawodowo bohater zaczyna coraz bardziej drążyć temat śmierci „Bilona”, tym głębiej wnika w gąszcz interesów Trzech Króli – trójki gangsterów rządzących miastem. Okazuje się też, że jest jeszcze ktoś inny, znacznie potężniejszy niż wszyscy gangsterzy Glasgow razem wzięci. Jak rozwikłać tę skomplikowaną sytuację i pozostać przy życiu? Lennox ma głowę na karku, więc powinien dać radę.

Czarny kryminał to powieść o dość ściśle określonych zasadach. Russell trzyma się ich w sposób, który nie przynosi mu ujmy. Nie kombinuje, nie gra z tradycją, on ją po prostu odtwarza. Na tyle sprawnie, że czyta się to świetnie.

Lennox to twardziel, jak przystało na gościa, który ma być prywatnym detektywem, działającym na granicy prawa, wykonującym zlecenia dla gangsterów, ciągle gotowym do bójki. Jednocześnie jest miłośnikiem literatury, niejednokrotnie czyniącym literackie aluzje lub rzucającym cytaty. Jest także, jak przystało na ramy gatunku, mistrzem sarkazmu. Jednoosobowa narracja pełna jest osobliwego humoru. Posiada też coś jeszcze – przekonanie, że to udział w wojnie uczynił go właśnie takim twardzielem, zupełnie wbrew jego naturze. Nie tylko jego zresztą.

Glasgow jest tutaj pełnoprawnym bohaterem. Wraz z Lennoxem poznamy je dobrze. Pełne zjadliwej ironii komentarze dotyczące miasta i ludzi w nim mieszkającym nie powinny być jednak mylące – nie da się ukryć wielkiej atencji detektywa do miejsca, w którym zdecydował się spędzić życie. Mimo dymu fabryk, zimna i brudu, to miasto stało się jego i o tym przekonujemy się na każdej stronie.

Długi pocałunek z Glasgow daje dokładnie to, co obiecuje – czarny kryminał w szkockich realiach. Nic więcej, ale także nic mniej. Kto zatem tęskni za podobnym klimatem, powinien wyruszyć na poszukiwania książki Craiga Russella czym prędzej. Łup na pewno będzie wart tej wyprawy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s