Colin Dexter, Ktokolwiek widział

W zalewie naszego rynku przez skandynawskie zbrodnie miło jest czasem wrócić do angielskiego kryminału, który przez długie lata panował na rynku. Dziś nieco zapomniany chyba, więc tym bardziej należy mu się parę słów. Jednym z takich autorów jest Colin Dexter, twórca jednego z najbardziej charakterystycznych figur detektywów – inspektora Morse’a. Ktokolwiek widział to druga część książkowego cyklu, liczącego w sumie 14 pozycji. Do tej pory w naszym kraju wyszło zaledwie 8 tłumaczeń.

Colin Dexter, Ktokolwiek widział

Colin Dexter, Ktokolwiek widział

Nauczyciel powracający do domu spotyka młodą dziewczynę i spędza z nią noc w hotelu. Dwa lata później inspektor Morse ma za zadanie rozwikłać sprawę zniknięcia jednej z uczennic oksfordzkich szkół. Od samego początku nie wierzy, że dziewczyna żyje. Nie przekonują go nawet kartki pocztowe, które zaginiona wysyła do rodziny. Jest pewien, że w końcu uda mu się odnaleźć ciało. Kiedy poznaje coraz więcej faktów, zagadka staje się coraz bardziej pogmatwana – im więcej wie tym dalszy jest prawdy, fałszywe tropy mnożą się i nakładają na siebie. Wszystko wskazuje na to, że dziewczyna była w ciąży i została gdzieś wysłana w celu dokonania aborcji. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy jeden z nauczycieli szkoły, do której chodziła zaginiona, zostaje zamordowany w swoim mieszkaniu. Krąg podejrzanych zamyka się w trzech osobach, ale każda posiada alibi na chwilę morderstwa.

Ktokolwiek widział jest chyba najlepszą częścią cyklu , zwłaszcza jeśli rozpatrywać ją pod względem rozwiązań fabularnych. To w tej książce Morse błądzi najbardziej, prowadzony na manowce zeznaniami świadków z jednej strony i zaślepiony własnymi teoriami z drugiej. Dla czytelnika rozwikłanie zagadki zaginionej to prawdziwe wyzwanie. Dexter tworzy wciąż nowe teorie, ukazuje drugie i trzecie dno wydarzeń i faktów, sprowadza czytelnika z raz obranej drogi wielokrotnie. Nie ma tu ani na chwilę sztampy, a finał naprawdę zaskakuje.

Inspektor Morse ujawnia tutaj wszystkie cechy, za które pokochały go miliony czytelników na całym świecie. Samotny i trudny w relacjach międzyludzkich używa piwa do pobudzenia szarych komórek. Uwielbia operę – zwłaszcza Wagnera i rozwiązuje krzyżówki na czas, irytując się często na ich prostotę. Posiada zamiłowanie do sztuk pięknych, a jego poprawność gramatyczna jest bliska manii. Pracuje wówczas, gdy ma na to ochotę, nie przejmując się szefostwem czy życiem prywatnym swego podwładnego, sierżanta Lewisa. Jest uparty, nieasertywny i zupełnie zagubiony w życiu prywatnym. Jest po prostu dziwakiem, ale czyż nie musi być taki każdy genialny detektyw?

Warto też przy okazji wspomnieć o ekranizacji cyklu. Jest nieco odmienna od literackich pierwowzorów, ale równie godna uwagi. Kto jeszcze nie widział, powinien szybko nadrobić ten brak. Poniżej ekranizacja Ktokolwiek widział.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s