Aneta Ponomarenko, Strażnik skarbu


Trudna jest być dziś miłośnikiem retro kryminałów. Jest ich tyle, że jakość dawno przeszła w ilość i nic nie zapowiada, by miało się to zmienić. Zwłaszcza, że modę wspierają działy promocji miast i miasteczek, chwalący się historią i zabytkami swych miejscowości. Intryga kryminalna w takich powieściach często napisana jest według podręcznika pisania powieści kryminalnych sprzedCzytaj dalej „Aneta Ponomarenko, Strażnik skarbu”

Szczepan Kopyt, iuvenes dum sumus


iuvenes dum sumus  mój brzuch twój brzuch i wszystkie głodne brzuchy  piszą historię która przekracza ulice rzeki mosty i miejskie parki gdzie przykuca i wiąże sznurowadło mogłaby się powiesić ale stawia na wkurw tykanie w klawiaturę ze zgarbionym grzbietem nieustanna kwarantanna w punkcie kebab niby karawana i wakacje bez atrakcji luz niby staż niby praca zdalna niby kwarantanna to normalny stanCzytaj dalej „Szczepan Kopyt, iuvenes dum sumus”

Robert Ziółkowski, Łowcy głów


Ostatnio poznęcałem się trochę nad książką byłego policjanta, co opisał życie naszych rodzimych „psów” w sposób tak płytki, że nie dało się tego czytać bez zażenowania. Dla zachowania duchowej równowagi polecam debiut Roberta Ziółkowskiego. Jego Łowcy głów to książka uczciwa. Po prostu. Fabuła to rzecz prosta i jednocześnie intrygująca w swojej prostocie. Trzy różne opowieści, któreCzytaj dalej „Robert Ziółkowski, Łowcy głów”