Leszek Miller, Anatomia siły

Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że wielką historię poznajemy z drugiej ręki, a większość jej twórców od dawna nie żyje. Trochę inaczej jest z historią najnowszą. Tym tropem odkurzania dawnych-niedawnych spraw poszedł Robert Krasowski. Forma wywiadu jest naprawdę dobrym pomysłem, być może tylko trochę ściągniętym od śp. Teresy Torańskiej. Czymś oryginalnym jest natomiast napisanie trzech książek – wywiadów rzek z Leszkiem Millerem, Ludwikiem Dornem i Janem Marią Rokitą. Dziś tylko szef SLD, inni (mam nadzieję) niebawem.

Leszek Miller, Anatomia siłyKrasowski podzielił okres III RP na części związane z wyborami. To dobra formuła, bo sprawdza się w wypadku czołowego polityka. Prześledzimy losy Leszka Millera i jego (w sumie przecież kilku) formacji politycznych. Od upadku do zwycięstwa i z powrotem na dół, a potem znów do góry, by zostać strącony w polityczny niebyt. I mozolna, ale skuteczna kolejna droga do szefostwa w SLD. Można Millera nie lubić, ale nie ma chyba innego polskiego polityka, który byłby w stanie pozbierać się po takich ciosach. Dowiemy się trochę o wchodzeniu do Unii Europejskiej i o tym, jak wygląda rządzenie od środka. Będziemy mogli przyjrzeć się też owej słynnej „szorstkiej przyjaźni” między byłym premierem a prezydentem Kwaśniewskim. Zobaczymy trochę tego, czego na co dzień nie widać, czyli kulis sprawowania władzy.

Niestety, nie ma w tej książce tyle, ile by się chciało. Naprawdę sądzę, że można było nieco więcej informacji wydobyć, o wielu sprawach powiedzieć szerzej. Miałem takie wrażenie chwilami, że to Leszek Miller przeprowadza wywiad, mówi właściwie jedynie o tym, o czym chce powiedzieć. Zabrakło mi jakiegoś zwarcia, dziennikarskiego pazura, który by bardziej może dociekał, drążył, przygważdżał interlokutora. Byłoby niewątpliwie ciekawiej. Jest kilka takich momentów, ale to naprawdę zbyt mało.

Każdy, kto chce bądź lubi poczytać sobie o najnowszej historii Polski, powinien zainteresować się Anatomią siły. Tak naprawdę jednak uważam, że o wiele bardziej wartościowa będzie to lektura dla tych, którzy na co dzień z polityką czy historią – choćby najnowszą – nie mają wiele wspólnego. Książka Millera/Krasowskiego pomaga bowiem, mimo wszystkich moich zastrzeżeń, odrobinkę jaśniej postrzegać świat za oknem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s