Philip Kerr Marcowe fiołki

Niemcy Hitlera w roku olimpiady, dwa spalone ciała, zaginiona biżuteria. Oto punkt wyjścia śledztwa prywatnego detektywa Bernarda Gunthera. Ten pozbawiony złudzeń, były komisarz policji kryminalnej, z całą pewnością poradzi sobie z tym zadaniem.

Prywatny detektyw Bernard Gunther dostaje pewnej nocy propozycję nie do odrzucenia. Bogaty przemysłowiec wynajmuje go, aby odnalazł zabójcę jedynej córki i jej męża. Ponadto w mieszkaniu ofiar obrabowano sejf, w którym była bezcenna brylantowa kolia. To zlecenie może zapewnić detektywowi dostatnią emeryturę.

Tempo akcji biegnie niemal bez przerwy do przodu, a ilość wątków, śladów i poszlak niekiedy przyprawia o zawrót głowy. Szybko bowiem okazuje się, że cała sprawa posiada tak zwane „drugie dno”. Jeśli dodać do tego drobiazgowy obraz Berlina połowy lat trzydziestych, najczęściej w połączeniu z pełnym czarnego humoru komentarzem głównego bohatera, równie dowcipne dialogi i nieoczekiwane zwroty akcji, otrzymamy w efekcie książkę, od której nie można się oderwać.

Philip Kerr stworzył intrygujący czytelnika thriller w konwencji czarnego kryminału, który z całą pewnością nie odstaje od najlepszych dzieł swojego gatunku. Począwszy od postaci głównego bohatera, niestroniącego od mocnych trunków, pięknych kobiet i metod nie zawsze zgodnych z prawem. Skojarzenia z Philipem Marlowe jak najbardziej słuszne, wzmacnia je nieco fabuła, mająca wiele wątków bardzo bliskich tym klasykom. Nie jest to żaden poważny zarzut, Kerr raz po raz udowadnia, że pisać interesująco potrafi.

Z całą pewnością lektura przygód prywatnego detektywa Gunthera jest świetną rozrywką, także intelektualną. Dociekliwy czytelnik może nie tylko zajmować się rozwikłaniem kryminalnej zagadki, ale także wyszukiwać w tekście mniej lub bardziej zakamuflowane odniesienia do klasyki czarnego kryminału. To naprawdę zajmująca lektura, na pewno warta poświęcenia wieczoru.

 

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s