Miesiąc: Lipiec 2010

Stefan Darda „Dom na Wyrębach”


Na naszym rynku powieści grozy i horrory autorstwa rodzimych twórców dopiero zaczynają pojawiać się w większej ilości. Z niewielu tytułów już dostępnych książek jedynie niewielka część zasługuje na uwagę. Taką powieścią, której przegapić po prostu nie można, jest prozatorski debiut Stefana Dyrdy „Dom na Wyrębach”.

Autor opowiada historię Marka Leśniewskiego, doktora prawa, który po rozwodzie postanawia kupić dom na odludziu, z jednym tylko sąsiadem, chcąc oderwać się od wielkomiejskiego życia i przybliżyć do natury. Szuka nowego miejsca do życia, próbując rozpocząć życie na nowo. Jednak mimo poczucia wolności, sielankę zakłóca dość niemiły sąsiad. W miarę upływu czasu dwaj samotnie żyjący mężczyźni przełamują lody. Na horyzoncie pojawiają się jednak inne kłopoty.

To naprawdę świetna książka, mimo pozornie nieskomplikowanej fabuły. Można tu oczywiście odnaleźć literackie nawiązania do prozy mistrza gatunku, Stephena Kinga, ale w tym wypadku nie jest to zarzut. Dyrda umiejętnie rozkłada akcenty, miesza momenty prawdziwej grozy z opisem zwykłego życia, które potrafi nie tylko świetnie obserwować, ale także przelać swe myśli na papier. W moim odczuciu ta umiejętność stanowi największą wartość tej książki. Język powieści ma oddziaływanie tak silne, iż na pewno nie pozostawi żadnego czytelnika obojętnym. Pozornie, ale tylko pozornie, zwyczajna historia zamienia się w trzymającą w napięciu opowieść, od której nie sposób się oderwać. Wszystko to opisane potocznym językiem, dzięki czemu zachowany jest realizm opisywanych zdarzeń. A jednocześnie język potrafi emanować grozą naprawdę silnie. Takie pisarstwo znamionuje naprawdę wielki talent. I sprawia, że niecierpliwie oczekuję kolejnych książek tego autora.

Jacek Komuda Herezjarcha


Jacek Komuda Herezjarcha

Jacek Komuda Herezjarcha

Komuda znany jest ze swoich sarmackich powieści. I z zamiłowania do odgrywania Sarmaty. Tym razem jednak pisze zupełnie inną powieść. Oto bohaterem jest Franciszek Villon, znany średniowieczny rzezimieszek i poeta.

Książka to w rzeczywistości zbiór kilku opowiadań, połączonych w jedno osobą głównego bohatera. Nic nam nie wiadomo o prawdziwych losach tego średniowiecznego „poety przeklętego” poza skąpymi informacjami zamieszczonymi w jego utworach. I Komuda nie stara się wcale pokazać prawdy historycznej. Historii używa tu jedynie do naszkicowania tła wydarzeń i trzeba przyznać, że robi to jak zawsze doskonale, tworząc niezwykle barwny i wciągający świat, który jest przy tym wszystkim niezwykle realny.

Fabularnie to czystej krwi fantastyka, pełna niesamowitych istot, nieumarłych i innych bohaterów tego typu literatury. Wszystko zaś opisane żywym i barwnym językiem. Jeśli zaś dodam do tego sporo pojedynków, tajemnic do rozwikłania i nagłych zwrotów akcji, to nie będę musiał już raczej nikogo bardziej zachęcać do poznania „Herezjarchy”. Książka dla wszystkich miłośników literatury spod znaku płaszcza i szpady.

Marjane Satrapi PERSEPOLIS.Historia powrotu


Druga część autobiograficznego dzieła irańskiej artystki, mieszkającej na stałe we Francji. Tym razem śledzimy losy bohaterki w Europie (konkretnie w Wiedniu), dokąd pojechała na prośbę rodziców, starających się ocalić swą córkę od grozy dorastania w czasie wojny.

Satrapi nie boi się mówić prawdy, nazywać rzeczy po imieniu, ukazywać swoich uczuć. Każdy kolejny epizod ukazuje wszystkie etapy dorastania – przyjaźnie, książki, muzykę, subkultury, miłość i jej utrata, problemy szkolne i problemy z adaptacją w nowym, zupełnie innym miejscu, gdzie panują odmienne obyczaje i tradycje. Widzimy świat oczyma nastolatki, której wielka samotność i poczucie wyobcowania czyni ten trudny okres formowania osobowości jeszcze trudniejszym.

Jednak powrót do rodzinnego kraju wcale nie przynosi natychmiastowej ulgi. Po kilku latach na emigracji w odmiennej rzeczywistości Marjane nie może się odnaleźć. Konstatuje z przerażeniem, że jest obca we własnym kraju, że trudno jej wrócić do dawnego życia. Próbuje wiele zrobić, w końcu trafia na Akademię Sztuk Pięknych i zaczyna malować.

Historia Marjane jest wielowątkową historią, którą można odczytywać na wiele różnych sposobów. To przede wszystkim autobiografia, ale także kawałek historii najnowszej Iranu, pomagający w zrozumieniu tego kraju. Moim zdaniem lektura obowiązkowa dla każdego miłośnika dobrej literatury, bez względu na wiek i stosunek do historii opowiadanej za pomocą obrazków towarzyszącym słowom.

Marjane Satrapi PERSEPOLIS.Historia dzieciństwa


Komiks Iranki mieszkającej na stałe we Francji. Wydany w 2002 roku z miejsca stał się bestsellerem w wielu krajach. Nie bez przyczyny, bo to naprawdę świetna lektura, nawet dla osób nie przepadających za „historyjkami obrazkowymi”.

Sam podtytuł już mówi wszystko – to historia dzieciństwa autorki. Obejmuje drugą połowę lat siedemdziesiątych i poczatek osiemdziesiątych. W tamtym czasie w Iranie sytuacja wewnętrzna była coraz bardziej napięta. Reżim szach Rezy, którego osadzili na tronie Anglicy, w zamian korzystając z bogatych irańskich złóż ropy, nie dopuszczał demokracji, wsadzając wszystkich opozycjonistów do więzień. W całym kraju nasilały się protesty, które ostatecznie doprowadziły do upadku szacha. Jednak społeczeństwo nie skorzystało na rewolucji, wręcz przeciwnie. Do władzy doszli muzułmańscy fanatycy religijni pod wodzą ajatollaha Chomeiniego. Bardzo szybko rozpętali w kraju terror. Wszyscy przeciwnicy polityczni byli ponownie uwiezieni i rozstrzelani. Na dodatek sąsiedni Irak, rządzony wówczas przez Saddama Husajna, najechał na osłabiony kraj. Codzienne życie stawało się coraz trudniejsze.

Całą historię autorka opowiada z własnej perspektywy. Dzięki temu zabiegowi treść tym mocniej trafia do czytelnika. Proste kreski rysunku i codzienne sprawy determinowane przez wydarzenia polityczne w Teheranie tworzą wspólnie niezwykłą historię, która porusza do głębi. Trudno o tym pisać, po prostu trzeba samemu się o tym przekonać.

Natalka Śniadanko Ahatanael


Świetna książka ukraińskiej dziennikarki, wydanej w serii „Europejki” przez wydawnictwo  czarne.  Autorka zajmuje się historią dziennikarki z prowincjalnego miasteczka, próbującej uporać się z pracą, doktoratem i własnym życiem. Jak bardzo wiele osób mocno przeżywa zbliżające się trzydzieste urodziny, brak stałego partnera i problemy w życiu zawodowym. Pierwszoosobowa narracja tworzy silną więź miedzy narratorką a czytelnikiem, stwarzając atmosferę szczerej rozmowy o sensie życia.Atahanael

Powieść napisana jest jako ciąg króciutkich, góra kilkustronicowych rozdziałów, opisujących jakąś sytuację bądź osobę. Razem tworzą dość krytyczny obraz ukraińskiej rzeczywistości w prowincjonalnym miasteczku. Autorka z dużą swobodą i niezwykle dowcipnie rozprawia się politykami związanymi podejrzanymi interesami  z miejscowymi gangsterami, służebną rolą prasy, ukraińskim nacjonalizmem i samym pojmowaniem swojej ukraińskości. Wielokrotnie zwyczajnie wybuchałem śmiechem, narażając się na nieco zdziwione spojrzenia żony.

„Ahatanael” można też odczytać na nieco głębszym poziomie, jako opowieść będącą próbą zrozumienia własnego miejsca, wyboru właściwej drogi, tego wszystkiego, co rozumiemy mówiąc o zaplanowaniu przyszłości. I to właśnie ten głębszy sens czyni tę książkę tak dobrą lekturą adresowaną nie tylko do kobiet. To po prostu bardzo dobra powieść o współczesnym życiu, warta przeczytania.