Andriej Bielanin „Moja żona wiedźma”

Kolejna pozycja pochodząca zza wschodniej granicy wydana przez lubelską Fabrykę Słów. Jako namiętny, wręcz maniakalny, miłośnik rosyjskiej literatury fantastycznej, widząc jedynie nazwisko autora nie byłem w stanie oprzeć się pokusie jak najszybszej lektury dość pokaźnego tomu.

Andriej Bielanin to uznany twórca w swoim kraju, u nas dopiero zaczynają wychodzić jego książki. Mi kojarzy się jego sposób pisania z nieodżałowanym Kiryłem Bułyczowem, legendarnym już pisarzem, który wzniósł na wyżyny nurt fantastyki humorystycznej. Zresztą, ten nurt jest niezwykle popularny na całym śwecie, wystarczy wspomnieć znanego i popularnego u nas Prachetta.  Ale wracając do powieści Bielanina muszę stwierdzić, że każdy szukający naprawde dobrej i niebanalnej fantastyki,  na dodatek pełnej humoru, nie zawiedzie się.

„Moja żona wiedźma” to historia poety Sergieja, który tuż po ślubie odkrywa, że wybranka jego życia jest wiedźmą. Przyjmuje to spokojnie, jest przecież artystą, widzi nawet i pozytywne strony tego faktu. Okazuje się jednak, że Natasza wpada w kłopoty, które mogą sprawić koniec jej małżeństwa. Na dodatek zanim zdąży opowiedzieć mężowi całą historię, znika.

Oszołomiony bohater przekonuje się, że nie jest w stanie żyć bez swej ukochanej i postanawia jej szukać za wszelką cenę. W swej kuchni poznaje dwóch osobników, będących jego duszą – jeden to anioł Ancyfer, a drugi, diabeł dla równowagi, nosi wdzięczne imię Farmazon (wszelkie skojarzenia jak najbardziej uprawnione – przecież to za pomocą wykrętnych i nie zawsze uczciwych namów). Cała trójka rozpoczyna swą fantastyczną podróż przez światy równoległe, bardzo niekiedy bliskie naszemu.

Dla opisu fantastycznych podróży bohaterów autor czerpie pełnymi garściami z baśni, legend i mitów wielu krajów. I tak spotkamy tu carewicza Iwana, Odyna i Freję, mówiące szczurony i niedźwiedzie. Pozostawię wam radość samodzielnego odkrywania wszystkich związków z innymi magicznymi opowieściami, których wiele wypełnia karty tej książki. Wszystko zaś w ogromnym tempie i ze sporą dawką humoru, na poziomie mogącym byc dla wielu innych autorów przykładem. Po lekturze powieści rozumiem fenomen popularności autora w jego ojczystym kraju. I z ogromna niecierpliwością oczekuję kolejnych książek.

Reklamy

2 comments

  1. Przeglądając twój blog chciałam poczytać trochę o dobrych książkach(według ciebie) fantasy. No i tak oto trafiłam na książkę, którą czytałeś aż 3 lata temu! Niby nie dużo, ale bestsellery się zmieniają, wiesz zmierzch te sprawy, ale do sedna. Zachęciłeś mnie, nawet bardzo. Lubię jak mogę się pośmiać czytając książkę i lubię gdy swoje postacie lub akcję autor opiera na legendach. Następnym razem jak pójdę do biblioteki to na pewno o tę pozycję zapytam ! Dzięki, sama bym pewnie na tę książkę nie trafiła 😀

    1. Dzięki za dobre słowo. I cieszę się, że mogłem pomóc w wyborze książki;) Teraz raczej piszę o kryminałach, ale fantastyki całkowicie nie porzucam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s