Jacek Rębacz „Zakopane:Sezon na samobójców”, „Zakopane:Pokój z widokiem na cmentarz”

Postanowiłem tym razem opisać te dwie książki razem, bo tworzą całość. Każda z książek opowiada swoją historię do końca, ale łączy je i miejsce akcji, zaznaczone w tytule, i postacie najważniejszych bohaterów.

Obie zostały wydane przez Niezależną Oficynę Wydawniczą NOWA w serii superNowa Sensacja, co tłumaczy potencjalnemu czytelnikowi wszystko. Mamy przed sobą literaturę, którą niektórzy nazywają „męską”. Nie mam zamiaru dociekać na ile to stwierdzenie jest uprawnione, jedynie chcę zwrócić uwagę na pewien stereotyp. Ale zostawiam to ocenie innym…                                  

Piotr Klucha, były oficer WSI, obecnie jest prywatnym detektywem w zimowej stolicy Polski. W tej pieknej miejscowości także zdarzają się zbrodnie, ktos zatem musi je wyjaśniać, prawda? Nie chcę tu oceniać prawdopodobieństwa opisywanych zdarzeń, wszak to nie są książki historyczne. Chciałbym jedynie przekazać moje własne odczucia po lekturze tych dwóch powieści. Mamy oto w obu częściach bardzo, bardzo szybką akcję, praktycznie co 2-3 strony następują coraz to bardziej intrygujące wydarzenia, co sprawia, że naprawdę trudno oderwać sie od lektury. Nie ma tu może psychologicznie rozwiniętych rysów psychiki bohaterów, ale też i nie o to chodzi czytelnikom sięgającym po powieści sensacyjne.

Styl Rębacza jest prosty, lecz w żadnym razie nie prostacki. To po prostu dobry rzemieślnik, tworzący w ramach przyjętego przez siebie stylu. I to należy zdecydowanie pochwalić, dzięki temu czyta się świetnie, ale nie ma też chamstwa i zbędnych wulgaryzmów. Autorowi z całą pewnością udało się uzyskać realistyczny obraz zakopiańskiej rzeczywistości, jakże znajomy mieszkańcom innych małych miasteczek.

Powieść jest pełna akcji, a szybkość wydarzeń podkreśla używanie przez Rębacza krótkich zdań. Dzięki temu nie ma ani chwili na zaczerpnięcie oddechu. Odłożenie raz rozpoczętej lektury niemalże niemożliwe. Proponuję zatem zarezerwować sobie czas i nie zaczynać późnym wieczorem, jeśli mamy wstać wcześnie rano następnego dnia.

Moim zdaniem największą zaletą obu powieści jest odtworzenie realnego życia w Zakopanym. Pisane z pozycji mieszkańca opowieści wplecione w tok wydarzeń rzucają światło w rejony niedostępne dla „ceprów” zjeżdżających do zimowej stolicy Polski. Dzięki temu zabiegowi autorowi udaje się uprawdopodobnić opisywane wydarzenia. Bo tak naprawdę podobnie dzieje się w wielu miejscowościach naszego kraju.

Wszystkie te elementy tworzą dobrą literaturę, którą czyta się jednym tchem. I zaostrza apetyt na ciąg dalszy.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s