Miesiąc: Marzec 2010

powrót


Nareszcie mam znowu dostęp do sieci. Problem z zaksięgowaniem rachunku w firmie, jakieś inne dziwne rzeczy, ale na szczęście to już przeszłość. Od teraz mam zamiar nieco bardziej się przyłożyć do pisania. Czytam cały czas i tak naprawdę to mam sporo tematów, które we mniesiedzą„. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy zacznę naprawdę pisanie i tworzenie tego bloga niejakopełną gębą„.

„nowa” w tvp2


w tych nielicznych chwilach, kiedy odrywam swój wzrok od książek, pochłaniam też i kinematografię, a czasem nawet i telewizję. razem z moją Lepszą Połową jesteśmy fanami tropicieli wszelakich zbrodni i zbrodnicieli. Nie mogliśmy zatem odpuścić szumnie zapowiadanej od kilku już tygodni nowej produkcji TVP. no i pora na słów parę.

historia nowej osoby w wydziale, oczywiście tym najgorszym, najstraszniejszym, Wydziale Zabójstw. temat tak oklepany, że po prostu strach zacząć wymieniać wszystkie produkcje wykorzystujące go, bo można spędzić na tym kolejne kilka godzin. tutaj nowością ma być płeć, ale czy to aż takie mocne ? no i dalej mamy zupełnie jak po sznurku: starszy kolega nie lubi i daje to wyraźnie do zrozumienia („wiem tyle, że zabrałaś miejsce dobremu gliniarzowi, który mógłby mi naprawdę pomóc” i „pokaż mi”) to słowa, jakie muszą paść, to przecież kanon gatunku.

w sumie dalej jest według tego samego scenariusza. jest mord, jest nieudana i niebezpieczna akcja, zatrzymanie niewłaściwego człowieka, kolejna samotna wyprawa nowicjuszki i akcja finałowa,  w efektownej scenerii, muszę przyznać. choć zastanawia mnie mocno, jak szybko wstaje ktoś, kto dostał z shotguna w kamizelkę ? naprawdę nie wiem, a jak dla mnie to chyba jednak trochę pan za szybko to zrobił.

i koniec. nic zaskakującego nie zobaczyłem, nic nie poruszyło we mnie ani mięśnia. szkoda, bo liczyłem na coś więcej, szczególnie po kilku innych serialach w TVP właśnie.

warto oglądać ten serial dla scenografii, miejsca były kapitalne. zdjęcia też trzymały poziom. za interesowanych odsyłam na stronę nowa.tvp.pl

na koniec zaś zrozumiałem, o co chodzi w tej produkcji. lista płac, kolokwialnie mówiąc, wyjaśniła mi wszystko. oto reżyser od seriali wziął się za mocne kino. OK, każdemu wolno. czytamy dalej i wszystko jest jasne – to pozycja napisana przez panią i z myślą o paniach. dorobek scenarzystki Karoliny Frankowskiej pozwala z grubsza wyobrazić sobie ciąg dalszy. cóż, nie jestem osobiście z tego powodu szczęśliwy, ale jedno muszę przyznać. oto serial bez wątpienia nowy na polskim rynku. i wydaje mi się, że skazany na sukces. zostało to już przecież dokładnie policzone.

„nekrofikcje” Paweł Ciećwierz


ciećwierz "nekrofikcje"lektura z wczoraj. podobało się, chociaż nieco nierówne. książka jest zasadniczo zbiorem opowiadań, które jednak łączą się ze sobą nie tylko poprzez osobę głównego bohatera, ale i chronologicznie. niektóre pomysły całkiem dobre, niekiedy jakby urywają się w połowie. ogólne wrażenie dobre. pozostaje życzyć sobie, żeby więcej tego było w przyszłości, więcej podobnych (nie takich samych!) historii.

szczerze przyznam, że jeszcze trawię, jeszcze rozmyślam. mam zamiar gdzieś opublikować recenzję, może na valkiria.net ?

mało czasu mam na lekturę ostatnio, ubolewam, ale co zrobić, przecież nie rozciągnę w żaden sposób doby. bez snu też się nie da, to już przerabiałem przecież dekadę temu, kiedy koniec świata miał nastąpić…