larry bond „niebezpieczny akwen”

dość przypadkiem trafiłem na tę książkę. większość ostatnio czytanych przeze mnie rzeczy tak do mnie trafia. nawet jest i tak, że idę do biblioteki z zamiarem wzięcia książek jakichś konkretnych, o których się gdzieś dowiedziałem, a wychodzę z zupełnie innymi, tylko dlatego, że przyciągnął mnie tytuł albo okładka. i kończę czytając, w 95% procentach przypadków, coś naprawde dobrego.

książkę bonda (swoją drogą – niezłe nazwisko, trzeba przyznać) dostałem do recenzji tylko dlatego, że mam w domu inną powieść tego pana. innych autorów nie lubiłem, to wziąłem…

nie żałuję. to dobra rzecz. może nie wybitna, ale dobra, solidna robota. biorąc ją do ręki nie ryzykujemy. kilka godzin całkiem wciągającej lektury. jedyne, co jakoś tam mnie „zabolało”, to spora przewidywalność akcji. ale to już sugeruje każdemu okładka. od czasów „polowania na czerwony Październik ” Clancy’ego jesteśmy już świadomi tego, co dzieje się na okręcie podwodnym. o wiele lepszym wydaje mi się pomysł, aby poprowadzić narrację oczyma nowego oficera, byłego pilota, który po wypadku za wszelką cenę chce pozostać w armii, w trakcie jego pierwszego rejsu. dzięki temu zapoznajemy cały okręt i ludzi w sposób bardzo interesujący. nawet spora ilość danych technicznych nie wadzi, umiejętnie wpleciona w fabułę utworu. już po kilkunastu stronach byłem mocno wciągnięty w rozwój wydarzeń.

przyznaję, dobrze bawiłem się podczas czytania. jeżeli rozrywki właśnie poszukujesz w książkach, drogi Czytelniku, to śmiało możesz poświęcić swój czas na zapoznanie się i z tą pozycją. Zwłaszcza, jeżeli lubisz tak zwaną „męską literaturę”. Jeśli zaś nie, to raczej sobie podaruj.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s