„uwikłanie” Zygmunt Miłoszewski

uwikłanieW zeszłym tygodniu przeczytałem wspaniały kryminał rodzimej produkcji. Nic nie było w stanie mnie oderwać od lektury. Wielka to zasługa autora, bo wszystko jest napisane świetnym, żywym językiem, a sama  fabuła rozwija się na tyle powoli, by nie być przewidywalna i na tyle szybko, by trzymać w napięciu i nie pozwolić czytelnikowi odłożyć książki.

Już sama postać bohatera budzi spore zaciekawienie, bo przyglądamy się śledztwu z pozycji prokuratora. Zazwyczaj ten aspekt jest pomijany w literaturze, czasem jedynie są jakieś epizody z udziałem prawników w togach z czerwoną lamówką już na sali sądowej, a całe śledztwo prowadzą dzielni policjanci. Autor pokazuje nam rzeczywistość polskiego wymiaru sprawiedliwości dokładnie i z dużą dbałością o detale. Duży plus dla autora, naprawdę. Dodatkowym atutem jest opisanie terapii ustawień Herlingera,  kontrowersyjnego psychologa. Sama intryga kryminalna jest także naprawdę zajmująca. Nie chciałbym tutaj powiedzieć zbyt wiele o przebiegu akcji, ale przyznam, iż byłem zaskoczony rozwiązaniem. Naprawdę świetna książka dla każdego, nie tylko dla miłośników gatunku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s